Wyrzucili tony śmieci i zablokowali drogę. Po roku wrócili do Sobiekurska, żeby posprzątać

Ponad rok temu droga gminna w Sobiekursku zamieniła się w nielegalne wysypisko. Ktoś porzucił na niej ogromne ilości odpadów, całkowicie blokując przejazd w kierunku Glinek. Sprawa wywołała oburzenie mieszkańców i zainteresowanie mediów ogólnopolskich. Teraz burmistrz Karczewa Michał Rudzki poinformował o kolejnym etapie tej historii. Jak przekazał, za uprzątnięcie śmieci odpowiadają osoby, które wcześniej je tam porzuciły.

Kilka wywrotek śmieci na gminnej drodze

Wszystko zaczęło się w nocy z 24 na 25 sierpnia 2025 roku. Na drodze gminnej prowadzącej od drogi wojewódzkiej nr 801, w pobliżu Sobiekurska, w kierunku Glinek, nieznane wówczas osoby wysypały ogromne ilości odpadów. Sterty śmieci zajęły całą szerokość jezdni, uniemożliwiając przejazd.
O zdarzeniu informowaliśmy na PortalOtwocki.pl już 25 sierpnia 2025 roku w artykule „Nasza gmina nie jest wysypiskiem! Nielegalne odpady w Sobiekursku”. Burmistrz Michał Rudzki nie krył wówczas oburzenia, zapowiadając zdecydowane działania zmierzające do ustalenia odpowiedzialnych osób. Sprawa została zgłoszona policji, a samorząd apelował do mieszkańców o przekazywanie wszelkich informacji mogących pomóc w dochodzeniu
Problem był poważny również ze względów finansowych. Na początku września 2025 roku TVN Warszawa informował, że koszt usunięcia odpadów może sięgnąć kilkudziesięciu tysięcy złotych. Istniało więc ryzyko, że za działania nieuczciwych osób zapłacą ostatecznie mieszkańcy gminy.


Może Cię zainteresować:

Kto i kiedy uprzątnie nielegalne odpady w Sobiekursku?

Policjanci ustalili podejrzanych

Przełom nastąpił jesienią ubiegłego roku. 7 października 2025 roku Komenda Powiatowa Policji w Otwocku poinformowała o ustaleniu osób podejrzewanych o nielegalne porzucenie odpadów na drogach w Sobiekursku oraz Woli Duckiej.
W przypadku tych zdarzeń policjanci ustalili dwóch mężczyzn w wieku 53 i 26 lat. Co ciekawe, choć w porzuconych śmieciach odnaleziono dokumenty zawierające dane innych osób, nie byli to faktyczni sprawcy. Funkcjonariusze przeprowadzili czynności pozwalające ustalić osoby odpowiedzialne za proceder. Policja zapowiadała wówczas skierowanie sprawy na drogę sądową.

Po roku sprawcy sprzątają odpady

29 września 2026 roku burmistrz Karczewa Michał Rudzki przekazał w mediach społecznościowych, że rozpoczęło się uprzątanie odpadów zalegających na drodze pomiędzy Sobiekurskiem a Glinkami. Według jego informacji prace wykonują osoby odpowiedzialne za ich nielegalne pozostawienie.

Odpady porzucone rok temu na drodze drodze gminnej od Sobiekurska do Glinek są właśnie uprzątane przez osoby odpowiedzialne za ich nielegalne pozostawieni

Burmistrz podkreślił, że najważniejszym efektem działań samorządu i współpracujących z nim instytucji jest uniknięcie obciążenia mieszkańców kosztami sprzątania.

I właśnie tak wygląda troska o portfele podatników. Nie gmina, nie mieszkańcy i nie budżet samorządu ponoszą koszt sprzątania. Doprowadziliśmy do tego, że sprawcy usuwają skutki własnego działania.

Michał Rudzki podziękował również pracownikom Urzędu Miejskiego w Karczewie, Stowarzyszeniu EkoPatrol Karczew, policji, Prokuraturze Rejonowej w Otwocku oraz Sądowi Rejonowemu w Otwocku za współpracę przy doprowadzeniu sprawy do obecnego etapu.


Może Cię zainteresować:

Ekopatrol na tropie sprawców zrzutki śmieci w Sobiekursku: zdradziła ich 1 rzecz

Kto ostatecznie zapłaci za śmieci?

Według najnowszych informacji przekazanych przez burmistrza koszt usunięcia odpadów nie zostanie pokryty z budżetu gminy. To istotna zmiana w stosunku do sytuacji sprzed roku, kiedy samorząd musiał liczyć się z wydatkiem szacowanym nawet na kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Nie podano jednak dotychczas szczegółów dotyczących ewentualnego prawomocnego rozstrzygnięcia sądowego, podstawy zobowiązania sprawców do uprzątnięcia odpadów ani dokładnej wartości prowadzonych prac. Nie wiadomo również, kiedy droga zostanie całkowicie oczyszczona.
Sprawa Sobiekurska pokazuje, że ustalenie osób odpowiedzialnych za nielegalne porzucenie odpadów może prowadzić nie tylko do odpowiedzialności karnej, lecz również do usunięcia skutków ich działania bez angażowania pieniędzy mieszkańców. W tym przypadku, jak informuje burmistrz, po ponad roku od zdarzenia rozpoczęło się sprzątanie drogi przez osoby odpowiedzialne za jej zaśmiecenie.

Facebook
Twitter
Scroll to Top