Mieszkańcy Wiązowny zbierają podpisy pod petycją w sprawie wysokich rachunków za wodę i ścieki. Tymczasem Wody Polskie potwierdzają Portalowi Otwockiemu, że Rada Gminy może nawet teraz zdecydować o dopłatach do rachunków, a w określonych okolicznościach Hydrodukt może wystąpić o wcześniejszą zmianę taryfy. Wójt Janusz Budny nie kwestionuje tych możliwości, ale przedstawia argumenty przeciwko ich wykorzystaniu w obecnej sytuacji. Przyznaje również wprost, że poprawa wyniku finansowego Hydroduktu była „bezpośrednim i zamierzonym skutkiem wejścia w życie nowych taryf”.
Spór o ceny wody i ścieków w gminie Wiązowna trwa od momentu wprowadzenia nowych stawek. Teraz wchodzi w kolejną fazę. Mieszkańcy rozpoczęli zbieranie podpisów pod internetową petycją, w której domagają się m.in. wprowadzenia dopłat do taryf z budżetu gminy, audytu kosztów Hydroduktu, zwiększenia nadzoru nad komunalną spółką oraz działań, które w przyszłości mogłyby doprowadzić do obniżenia taryfy. PortalOtwocki.pl zwrócił się w tej sprawie zarówno do Wód Polskich, jak i wójta Wiązowny Janusza Budnego. Odpowiedzi są istotne, ponieważ pokazują, że dyskusja nie sprowadza się już do pytania, kto zatwierdził taryfę. Wody Polskie wskazują konkretne instrumenty pozostające w rękach samorządu i Hydroduktu, natomiast wójt tłumaczy, dlaczego jego zdaniem obecnie nie należy z nich korzystać.
Wody Polskie: Rada Gminy może wprowadzić dopłaty
Wody Polskie przypominają, że to organ regulacyjny zatwierdza taryfę przedstawioną przez przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne. – Zatwierdzenie taryfy odbywa się w następstwie weryfikacji, oceny i analizy wniosku taryfowego złożonego przez przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne – odpowiada naszej redakcji Filip Szatanik, rzecznik prasowy Wód Polskich. Nie oznacza to jednak, że po zatwierdzeniu taryfy samorząd nie może już wpływać na wysokość rachunku, który ostatecznie płaci mieszkaniec. Wody Polskie wskazują na art. 24 ust. 6 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. – Rada gminy może podjąć uchwałę o dopłacie dla jednej, wybranych lub wszystkich taryfowych grup odbiorców usług. Dopłatę gmina przekazuje przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu. Rada gminy w uchwale wskazuje wysokość dopłaty – wyjaśnia rzecznik.
W praktyce oznaczałoby to, że taryfa Hydroduktu pozostałaby formalnie taka sama, ale część należności zamiast mieszkańca pokrywałaby gmina. – W przypadku podjęcia takiej uchwały bezpośrednie rozliczenia z odbiorcami usług są odpowiednio pomniejszone – cena z zatwierdzonej taryfy pomniejszona o wartość dopłaty – tłumaczą Wody Polskie. Regulator podkreśla przy tym społeczną funkcję takiego rozwiązania. – Dopłaty są szczególnym instrumentem pozwalającym pogodzić interes ekonomiczny przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego z interesem społeczności lokalnych – czytamy w odpowiedzi. (dalsza część artykułu poniżej)
Nocna prohibicja coraz bliżej Wiązowny. Alkohol tylko do godziny 22.00
Dopłaty można wprowadzić nawet teraz
Zapytaliśmy Wody Polskie wprost, czy Rada Gminy może zrobić to już po zatwierdzeniu i wejściu w życie obecnych taryf. Odpowiedź nie pozostawia w tej kwestii większych wątpliwości. – Rada gminy może podjąć uchwałę o dopłacie do wody i/lub ścieków w dowolnym momencie, po zatwierdzeniu taryf przez organ regulacyjny. Wysokość dopłat pozostaje w gestii samorządu i jest uwarunkowana zabezpieczeniem środków na ten cel w budżecie gminy – odpowiada Filip Szatanik. Wody Polskie zaznaczają jednocześnie, że dopłata nie powoduje zmniejszenia kosztów funkcjonowania Hydroduktu. Zmienia się natomiast podmiot, który część tych kosztów ponosi. – Ewentualne uchwalone przez radę gminy dopłaty nie zmieniają poziomu tych kosztów z punktu widzenia przedsiębiorstwa, a jedynie – w praktyce – przenoszą część ciężaru ich ponoszenia z odbiorców usług na budżet gminy – wyjaśnia regulator. I dodaje: – Wyłącznie gmina decyduje o wysokości dopłaty, jak również o tym, czy dopłatami objęci zostaną wszyscy odbiorcy usług, czy tylko niektórzy z nich.
Projekt uchwały o dopłatach już istniał
W odpowiedzi Wód Polskich znalazła się jeszcze jedna istotna informacja. Okazuje się, że możliwość dopłat była rozważana już podczas postępowania dotyczącego obecnej taryfy. – W trakcie procedowania wniosku o zatwierdzenie taryfy przedłożono projekt uchwały o dopłatach podpisany przez Wójta Gminy Wiązowna, co zostało podkreślone w decyzji zatwierdzającej taryfę – informują Wody Polskie. Zapytaliśmy więc Janusza Budnego, dlaczego rozwiązanie to nie zostało wprowadzone. Wójt potwierdza istnienie projektu, ale inaczej określa jego znaczenie. – Projekt dokumentu, o którym wspominają Wody Polskie, był elementem materiału analitycznego przygotowanego na potrzeby postępowania taryfowego i obrazował jeden z rozważanych wariantów działania. Nie przesądzał on o wprowadzeniu dopłat, ponieważ decyzja w tej sprawie należy wyłącznie do Rady Gminy i wymaga jednoczesnego wskazania źródła finansowania w budżecie gminy – odpowiada Janusz Budny. (dalsza część artykułu poniżej)
Koniec nieoficjalnej plaży nad Rokolą? Teren został ogrodzony. Gmina stawia na Moczydło
Wójt: dopłaty oznaczają pieniądze zabrane z innych zadań
Wójt nie kwestionuje zatem możliwości prawnej wprowadzenia dopłat. Sprzeciwia się jednak takiemu rozwiązaniu ze względów finansowych. – Dopłata nie obniża kosztu produkcji wody ani oczyszczania ścieków – przenosi jedynie jego część z rachunku odbiorcy usług na budżet Gminy, czyli na wszystkich mieszkańców, w tym tych niepodłączonych do sieci – argumentuje Budny. Według wójta pieniądze przeznaczone na dopłaty trzeba byłoby znaleźć kosztem innych wydatków. – Środki na dopłaty musiałyby zostać zdjęte z innych zadań: dróg, oświaty, inwestycji, w tym z wkładu własnego do inwestycji wodociągowo-kanalizacyjnych. Przy obecnej sytuacji budżetowej Gminy i skali potrzeb inwestycyjnych nie ma możliwości sfinansowania dopłat bez uszczerbku dla tych zadań – przekonuje.
Nie oznacza to jednak definitywnego zamknięcia sprawy. – Petycja mieszkańców zostanie rozpatrzona w trybie przewidzianym ustawą o petycjach, a kwestia ewentualnych dopłat zostanie przedstawiona Radzie Gminy do rozważenia wraz z pełną informacją o skutkach finansowych dla budżetu. Ostateczna decyzja należy do radnych – deklaruje wójt.
Hydrodukt wyszedł z wielomilionowej straty
Jednym z postulatów mieszkańców jest również dokładniejsze przyjrzenie się sytuacji ekonomicznej Hydroduktu. Przeanalizowaliśmy sprawozdanie finansowe spółki za 2025 rok. Jeszcze w 2024 roku Hydrodukt wykazał około 2,415 mln zł straty netto. W 2025 roku pojawił się zysk – około 132,5 tys. zł. Oznacza to poprawę rocznego wyniku o ponad 2,5 mln zł. Jednocześnie przychody ze sprzedaży i zrównane z nimi wzrosły z około 15,18 mln zł do 16,90 mln zł, podczas gdy koszty działalności operacyjnej spadły z około 17,64 mln zł do 16,85 mln zł. Zapytaliśmy wójta, jak interpretuje tak dużą zmianę. Jego odpowiedź jest jednoznaczna. – Poprawa wyniku finansowego Hydroduktu jest bezpośrednim i zamierzonym skutkiem wejścia w życie nowych taryf – odpowiada Janusz Budny.
Wójt przekonuje jednak, że bez podwyżki spółka nadal funkcjonowałaby poniżej kosztów. – Do czasu ich zatwierdzenia ceny wody i ścieków w Gminie Wiązowna nie były zmieniane przez kilka lat, mimo skokowego wzrostu kosztów energii, wynagrodzeń, materiałów i usług obcych. Konsekwencją był stan, w którym spółka realizowała zadanie własne gminy poniżej kosztów jego wykonania – argumentuje. Sprawozdanie finansowe za 2025 rok rzeczywiście pokazuje ponad 6,74 mln zł strat z lat ubiegłych. (dalsza część artykułu poniżej)
Wyścig o 90 nowych mieszkań przy Sikorskiego. Otwock czeka trudna operacja
„Wynik na granicy równowagi”
Dlatego wójt przestrzega przed interpretowaniem 132,5 tys. zł zysku jako dużej nadwyżki Hydroduktu. – Wynik za 2025 rok – ok. 132,5 tys. zł zysku netto – należy więc odczytywać nie jako nadwyżkę do podziału, lecz jako powrót do stanu, w którym działalność wodociągowo-kanalizacyjna przestaje generować straty – twierdzi Budny – dodaje – Przy skali przychodów spółki jest to wynik na granicy równowagi, odpowiadający ułamkowi procenta obrotu i mieszczący się w granicach zwykłego błędu prognozy kosztowej. Analiza sprawozdania pokazuje również drugą stronę poprawy wyników. Nie tylko zwiększyły się przychody, ale koszty działalności operacyjnej spadły o około 790 tys. zł. Wójt przypisuje to działaniom oszczędnościowym. – Spadek kosztów działalności operacyjnej o ok. 790 tys. zł to efekt działań oszczędnościowych i porządkujących prowadzonych we wszystkich działalnościach w spółce, a nie zjawisko trwałe, które można z góry zakładać na kolejne lata – odpowiada. Według Budnego działania obejmują m.in. optymalizację kosztów energii, gospodarki osadowej, ograniczanie strat wody, obniżenie stawki amortyzacji, uszczelnianie kanalizacji oraz renegocjowanie umów na usługi zewnętrzne.
Czy taryfę można obniżyć przed upływem trzech lat?
To kolejne pytanie, które zadaliśmy bezpośrednio Wodom Polskim. Okazuje się, że trzyletni okres obowiązywania taryfy nie oznacza, że w żadnych okolicznościach nie można jej wcześniej zmienić. – Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne Hydrodukt Sp. z o.o. może wystąpić do organu regulacyjnego z wnioskiem o skrócenie okresu obowiązywania zatwierdzonej taryfy – odpowiadają Wody Polskie. Podstawą jest art. 24j ustawy. Regulator zaznacza jednak, że musi istnieć ku temu rzeczywista i udokumentowana podstawa. – Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne jest uprawnione do złożenia wniosku jedynie w uzasadnionych przypadkach. Taką sytuację może stanowić w szczególności zmiana warunków ekonomicznych oraz wielkości usług i warunków ich świadczenia. Dodatkowo przesłanki te muszą być udokumentowane – wyjaśniają Wody Polskie.
Wójt nie spodziewa się obniżki
Janusz Budny potwierdza, że gmina i spółka znają procedurę. – Spółka na bieżąco monitoruje wykonanie założeń przyjętych w obowiązującej taryfie i taka analiza jest prowadzona w sposób ciągły. Wójt może się zwrócić do Zarządu Hydrodukt Sp. z o.o. o przedstawienie sformalizowanej oceny, czy po zamknięciu roku 2025 zachodzą przesłanki z art. 24j ustawy – odpowiada. Wójt od razu jednak przedstawia przewidywany wynik takiej analizy. – Jednorazowy wynik bliski zeru, przy nierozliczonych stratach z lat 2022–2024 i przy narastających potrzebach inwestycyjnych, najprawdopodobniej nie zostanie uznany przez organ regulacyjny za „udokumentowaną zmianę warunków ekonomicznych” uzasadniającą obniżenie cen – ocenia. Warto zaznaczyć, że jest to przewidywanie wójta dotyczące potencjalnego rozstrzygnięcia regulatora, a nie przedstawiona nam decyzja Wód Polskich w konkretnej sprawie ponownego przeliczenia taryfy Hydroduktu.
Janusz Budny wskazuje również na swoją rolę właścicielską wobec spółki. – Ponieważ wójt jednocześnie pełni funkcję Zgromadzenia Wspólników Spółki, to doskonale wie, że Spółka musi wypracować środki na pokrycie strat z lat ubiegłych, a obniżenie taryf wykluczy taką możliwość – czytamy w odpowiedzi.
Wójt wskazuje na wielomilionowe inwestycje
Najważniejszym argumentem przeciwko obniżeniu taryfy pozostają jednak planowane inwestycje. Budny wymienia budowę czwartej stacji uzdatniania wody, modernizację co najmniej dwóch istniejących stacji, modernizację oczyszczalni ścieków w Wiązownie i Zagórzu oraz rozbudowę i modernizację sieci. – Są to zadania o wartości wielokrotnie przekraczającej roczne wyniki spółki – podkreśla. Według wójta gmina pozyskała m.in. 17,5 mln zł z programu FEnIKS na zadania o wstępnej wartości 32,9 mln zł oraz 3,2 mln zł ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego na modernizację oczyszczalni ścieków w Zagórzu. – Jak widać każde dofinansowanie zewnętrzne wymaga zapewnienia wkładu własnego oraz zdolności spółki do obsługi zobowiązań. Obniżenie taryf w tym momencie wprost zagroziłoby realizacji wielu z tych inwestycji i utrzymaniu pozyskanych dofinansowań – twierdzi Janusz Budny.
Jednocześnie po raz pierwszy wyraźnie pozostawia otwartą możliwość obniżki w przyszłości. – Nie można wykluczyć, że podjęcie szeregu działań inwestycyjnych skutkujących obniżeniem kosztów utrzymania infrastruktury […] będzie przesłanką do wystąpienia do regulatora z wnioskiem o obniżenie taryf za wodę i ścieki – deklaruje.
Wójt: mieszkańcy „przyjęli nowe stawki”
W odpowiedzi Janusza Budnego pojawia się również argument dotyczący terminowego regulowania rachunków. Według danych przedstawionych przez wójta zaległości z tytułu opłat za wodę i ścieki starsze niż dwa miesiące wynoszą w pierwszym półroczu około 83 tys. zł, przy około 9 mln zł przychodów spółki z działalności wodociągowo-kanalizacyjnej. To niespełna 0,92 proc. – Wskazuje to, że mieszkańcy w zdecydowanej większości przyjęli nowe stawki i regulują należności na bieżąco – ocenia Janusz Budny.
W tym miejscu warto jednak rozdzielić dwie kwestie. Dane przedstawione przez wójta mogą świadczyć o tym, że zdecydowana większość odbiorców reguluje rachunki, ale samo opłacanie należności nie przesądza jeszcze o społecznej akceptacji wysokości tych rachunków. Tym bardziej że mieszkańcy właśnie rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją, której jednym z podstawowych postulatów jest zmniejszenie ponoszonych przez nich obciążeń. (dalsza część artykułu poniżej)
Na ten obiekt czeka cały region. Ruszył konkurs na projekt Muzeum Szkuty i Urzecza w Czersku
Wody Polskie i wójt zgadzają się w jednej zasadniczej sprawie
Po otrzymaniu obu stanowisk znacznie łatwiej określić, gdzie rzeczywiście przebiega spór. Wody Polskie potwierdzają, że Rada Gminy może wprowadzić dopłaty również podczas obowiązywania obecnej taryfy. Wójt tego nie kwestionuje, ale uważa, że gminy obecnie na nie nie stać. Wody Polskie potwierdzają, że Hydrodukt może – po spełnieniu określonych ustawowych przesłanek – wystąpić o wcześniejsze zakończenie obecnej taryfy i przedstawić nową. Wójt również tego nie kwestionuje, ale przewiduje, że obecna sytuacja ekonomiczna spółki nie daje jeszcze wystarczających podstaw do takiego działania. Sam wójt przyznaje natomiast wprost, że poprawa wyniku Hydroduktu była „bezpośrednim i zamierzonym skutkiem wejścia w życie nowych taryf”.
Spór nie dotyczy więc już tego, czy istnieją jakiekolwiek instrumenty pozwalające zmniejszyć obciążenie mieszkańców. Takie instrumenty istnieją. Różnica dotyczy odpowiedzi na pytanie, czy należy z nich skorzystać już teraz. Wody Polskie wskazują możliwości prawne. Wójt argumentuje, że dopłaty obciążyłyby budżet gminy, a obniżenie taryfy zagroziłoby odbudowie finansów Hydroduktu i planowanym inwestycjom. Teraz do tej dyskusji wchodzą mieszkańcy ze swoją petycją. A w przypadku dopłat ostateczna decyzja – jak przyznaje sam Janusz Budny – należy do Rady Gminy Wiązowna.










