Szpital pod presją. Niewygodne decyzje prezes Marzeny Małek

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Sprostowanie: W artykule pada nieprawdziwe zdanie o tym, że Lewica zbiera podpisy pod petycją o odwołanie prezes PCZ Marzeny Małek.
Taka petycja istnieje, jednak jest ona autorstwa PARTII RAZEM – błąd został poprawiony, przepraszam za nieścisłość – Leszek Cieloch

Powiatowe Centrum Zdrowia w Otwocku stoi dziś przed serią poważnych wyzwań: zadłużeniem, brakami kadrowymi oraz zawieszaniem działalności kluczowych oddziałów, takich jak intensywna terapia. Do redakcji Portalu Otwockiego docierają sygnały od pracowników, którzy mówią o trudnej atmosferze pracy, zarzutach mobbingu i rozbudowie administracji kosztem personelu medycznego. Sytuacja placówki budzi coraz większy niepokój mieszkańców, a decyzje obecnego zarządu — na czele z prezes Marzeną Małek — stają się tematem publicznej debaty. Co tak naprawdę dzieje się za drzwiami szpitala?

Powiatowe Centrum Zdrowia w Otwocku od dłuższego czasu pozostaje w centrum uwagi. Placówka, która odpowiada za bezpieczeństwo zdrowotne tysięcy mieszkańców powiatu, mierzy się z wieloma problemami. Publiczne informacje o zaległościach finansowych, zawieszaniu funkcjonowania oddziałów oraz brakach kadrowych wzbudzają pytania o stabilność działania szpitala przy Batorego 44.

Niepokój potęgują głosy części pracowników, którzy podnoszą kwestie trudnych relacji wewnątrz placówki: mają mówić o presji, niejasnych decyzjach kadrowych oraz rosnącej biurokracji przy jednoczesnym ograniczeniu zasobów medycznych. Choć nie wszystkie zarzuty zostały potwierdzone w publicznych źródłach czy ławach sądowych, ich liczba i powtarzalność sprawiają, że nie sposób ich ignorować.

Zadaliśmy prezes Marzenie Małek najtrudniejsze i najbardziej kontrowersyjne pytania — także te dotyczące odpowiedzialności zarządczej, zarzutów mobbingu, organizacji pracy, zamykania oddziałów oraz rozbudowy administracji. Prezes PCZ odniosła się do tematów, które wywołują największe emocje wśród pracowników i mieszkańców — bo to właśnie oni najgłośniej domagają się odpowiedzi.

Zadłużenie na ponad 100 mln zł

Kiedy Marzena Małek obejmowała funkcję prezesa Powiatowego Centrum Zdrowia, szpital zmagał się z zadłużeniem przekraczającym 100 milionów złotych. W tle pojawiały się komentarze, że jej nominacja może mieć charakter polityczny i że objęła placówkę w sytuacji skrajnego kryzysu, który mógłby okazać się dla każdego zarządu „miną z opóźnionym zapłonem”. Sama prezes podkreśla, że zaczęła kierować szpitalem, który — jak twierdzi — „nie miał prawa funkcjonować w takiej formie”: podwykonawcy wstrzymywali dostawy, wierzyciele domagali się natychmiastowej spłaty zobowiązań, a wieloletnie zaniedbania organizacyjne w kolejnych działach wymagały natychmiastowej interwencji.

– Łączne straty Spółki wynoszą ponad 100 mln, a zobowiązania wymagalne ponad 28 mln. Podwykonawcy odmawiali niezbędnych dostaw czy usług, wierzyciele zasypywali wezwaniami. Bałagan, jaki zastaliśmy w każdym praktycznie pionie, wymagał wnikliwej analizy i uporządkowania, a to wymaga czasu. Nie było to możliwe bez zwiększenia zasobów administracyjnych. Porządki, które zaplanowaliśmy na 3 miesiące, trwały 6 miesięcy a w niektórych przypadkach trwa do dziś. Po ponad 20 latach, skala zaniedbań administracyjnych, których wymaga prawo była niewyobrażalna – mówi prezes Marzena Małek.

Według jej deklaracji, w ciągu półtora roku zarządowi udało się wypracować porozumienia z wierzycielami i podwykonawcami, co ustabilizowało funkcjonowanie szpitala. Spółka w roku 2025 wygenerowała zobowiązania w łącznej wysokości 52,6 mln zł (według stanu na dzień 30.10.2025 r.), natomiast w tym samym okresie dokonała spłaty zobowiązań w kwocie 55,1 mln zł, obejmującej zarówno zobowiązania z tytułu dostaw i usług, jak również zobowiązania publicznoprawne. Powyższe dane jednoznacznie wskazują, iż struktura spłat w roku 2025 dotyczy w znacznym zakresie zobowiązań powstałych w latach ubiegłych, co faktycznie uniemożliwia Spółce osiągnięcie bieżącej równowagi finansowej.

Z kolei administracja — rozbudowana po to, by móc uporządkować procesy, bez których personel medyczny nie mógłby efektywnie wykonywać swojej pracy. Jak mówią przedstawiciele kadry administracyjnej, prezes Małek narzuciła wysoki standard wymagań — zarówno wobec zespołu, jak i samej siebie.
Prezes Marzena Małek podkreśla, że kierowanie Powiatowym Centrum Zdrowia to obecnie realizacja trzech równoległych celów: spłaty długu, utrzymania codziennego funkcjonowania oraz inwestowania w sprzęt. Według niej szpital musi podejmować decyzje nie tylko trudne, ale też mało popularne: – Bez tych działań placówka mogłaby zostać zamknięta, pozostawiając po sobie ogromny dług – mówi prezes Małek.

Dodaje również, że szpital aktywnie korzysta z programów krajowych i unijnych, dzięki którym możliwe jest utrzymanie ciągłości świadczeń. W tym kontekście broni rozbudowy administracji, wskazując, że sprawna organizacja jest niezbędnym zapleczem pracy lekarzy i pielęgniarek: – Każdy pracownik administracji jest specjalistą w swojej dziedzinie i gwarantuję, że nie ma u nas osób przypadkowych ani zatrudnionych „z nadania” – podkreśla.

„Mobbing, nagany, łamanie prawa” – dwa spojrzenia na tę samą rzeczywistość

Jednym z najpoważniejszych zarzutów stawianych przez część personelu medycznego są oskarżenia o mobbing oraz łamanie prawa w zakresie organizacji pracy i prowadzenia procedur medycznych. Pracownicy, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że dochodziło do sytuacji, w których operacje miały być wykonywane przez lekarzy rezydentów bez udziału specjalisty uprawnionego do prowadzenia zabiegu, a dokumentacja była podpisywana później. Sygnalizują również, że cięcia etatów na oddziałach wpłynęły negatywnie na możliwości zapewnienia pacjentom pełnej opieki zgodnej z obowiązującymi normami.

Prezes Marzena Małek zdecydowanie odrzuca te oskarżenia. Jak tłumaczy, sprzeciw części personelu wynika przede wszystkim z konieczności wdrożenia nowych zasad w pracy szpitala: – Moje decyzje są trudne i nie dla wszystkich zrozumiałe. Powiat dał mi za zadanie uratowanie szpitala. Nie wszyscy akceptują zmiany, które optymalizują liczbę personelu i sposób zorganizowania pracy, ale wszystko odbywa się zgodnie z literą prawa a nie wygodnymi dla nich standardami, do których część pracowników była przyzwyczajona na przestrzeni ostatnich 20 lat – podkreśla.

Jej zdaniem, nowe standardy mają charakter legalny i niezbędny dla przyszłości placówki: – Ręczę, że nigdy nie było sytuacji, aby operacje odbywały się bez udziału lekarza prowadzącego. Odnosząc się do redukcji etatów, prezes Małek używa innego określenia: – Nie redukcja, a optymalizacja była konieczna. W pracy się pracuje, a nie odpoczywa. Nie ma uzasadnienia – ani medycznego ani finansowego, aby utrzymywać nadprogramowy personel na dyżurach – zaznacza. Kwestie te pozostają źródłem napięcia w relacjach między zarządem a częścią zespołu — i jednym z najważniejszych wyzwań w procesie odbudowy zaufania w całej organizacji. Prezes podkreśla również, że w obecnych realiach najważniejszym celem jest ratowanie placówki — nawet jeśli oznacza to rezygnację z łatwych i wygodnych relacji z zespołem: – Nie szukam na siłę przyjaciół wśród personelu. W tej sytuacji musimy podejmować decyzje, które zabezpieczą przyszłość szpitala, a nie takie, które będą wszystkim na rękę – mówi prezes Małek.

Zamykane oddziały i opóźnione wypłaty

Jednym z najbardziej alarmujących symptomów kryzysu w Powiatowe Centrum Zdrowia Sp. z o.o. w Otwocku jest trwające od początku czerwca 2025 roku zawieszenie działalności Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii (OAiIT) — liczono, że przerwa potrwa miesiąc, tymczasem oddział nadal nie został przywrócony. Wśród przyczyn wskazywane są głównie braki kadrowe: kilku anestezjologów złożyło wypowiedzenia, a także – według części mediów – decyzje podjęto ze względów ekonomicznych. W międzyczasi pojawiały się doniesienia o opóźnieniach w wynagrodzeniach — media wskazywały, że wypłaty lekarzom kontraktowym były przesuwane o dni, a sama placówka przyznała, że „część pracowników nie otrzymała wynagrodzeń na czas za pracę w lutym”.

Jak mówi prezes Małek: Tak — były sytuacje z opóźnieniami dla personelu, głównie dla lekarzy kontraktowych, obejmujące nawet 4 miesiące na przełomie 2023 i 2024 roku, co spowodowało wypowiedzenie umów, do których mieli prawo. Natomiast opóźnienia w wynagrodzeniu dla personelu etatowego są sporadyczne i nie trwają dłużej niż 2-3 dni.”

Odnosząc się do zawieszenia oddziału intensywnej terapii, prezes tłumaczy: – Zamknięcie OAiIT było spowodowane brakiem personelu. W okolicy jest ogromna konkurencja i logiczne jest, że wybierają szpitale, gdzie sytuacja jest stabilniejsza. Z drugiej strony, na tę chwilę nie ma potrzeby utrzymywania intensywnej terapii w takiej formie jak była dotychczas, gdyż nie ma potrzeb medycznych ani organizacyjnych – pomimo zawieszonego oddziału szpital realizuje zabiegi w trybie planowym oraz pilnym, a dostęp do anestezjologa jest zapewniony.

Z jej wypowiedzi wynika, że decyzje o redukcji zakresu oddziału i restrukturyzacji płatności są motywowane nie tylko kalkulacją ekonomiczną i koniecznością zapewnienia kontynuacji działania całej placówki, ale także realnymi potrzebami medycznymi. Jak podkreśla prezes, utrzymywanie pełnowymiarowego oddziału intensywnej terapii „dla samego posiadania” — szczególnie gdy większość łóżek nie miało pełnego obłożenia — generowało nieuzasadnione koszty, podczas gdy szpital walczył o przetrwanie. Mimo to część środowiska medycznego zarzuca, że skróty te odbywają się kosztem bezpieczeństwa pacjentów i komfortu pracy personelu, dlatego temat ten budzi nadal wiele emocji i kontrowersji wśród pracowników oraz mieszkańców.
W kuluarach pojawiają się pogłoski, że część przychodni należących do Powiatowe Centrum Zdrowia Sp. z o.o. – szczególnie te przy ul. Armii Krajowej 3 i ul. Mickiewicza 8 w Otwocku – może zostać przekazana pod zarząd miasta. Co istotne, to właśnie te placówki są w strukturze szpitala jednymi z najłatwiejszych do rentownych: oferują podstawową i ambulatoryjną opiekę medyczną w lokalizacjach dogodnych dla mieszkańców. Ich potencjalne przekazanie wywołuje pytania o przyszłość finansową PCZ oraz wpływ takiej decyzji na kondycję całej instytucji.
Prezes Małek w rozmowie z nami wyraziła stanowisko: – Wszystko pozostaje w rękach właściciela PCZ, czyli powiatu.” Z jej wypowiedzi wynika, że choć sama nie jest inicjatorką takich zmian, to kwestia ewentualnego przekazania przychodni zależy od decyzji właścicielskich – i może stanowić jeden z elementów szerszego planu naprawczego. Dla pracowników i mieszkańców najistotniejsze będzie, by zmiany – jeżeli nastąpią – zostały przeprowadzone w sposób transparentny, z zapewnieniem ciągłości i bezpieczeństwa usług medycznych i jasnym określeniem wpływu na funkcjonowanie szpitala.

Polityka, kontrowersje i „zadanie specjalne”

Część personelu oraz lokalnej opinii publicznej od początku przygląda się obecności Marzeny Małek w PCZ z dużą rezerwą — zwłaszcza z uwagi na jej wcześniejsze związki z Prawem i Sprawiedliwością. Sama nominacja na stanowisko prezesa była komentowana jako obsada polityczna, a wiele decyzji kadrowych i organizacyjnych uznaje się za kontrowersyjne. Prezes Małek przyznaje, że spodziewała się trudności, choć rzeczywistość okazała się jeszcze bardziej wymagająca: – Nie raz miałam dość i chciałam się poddać, zwłaszcza przy atakach, na które wydawało mi się, że jestem przygotowana. Postawiono mnie przed zadaniem specjalnym, które jednak chcę wykonać — i jak na razie się udaje. Mimo że nie jest to łatwe – mówi.

Co ciekawe, choć rzadko publicznie, to część polityków opozycji w powiecie dostrzega jej działania pozytywnie. Jak przyznaje jeden z naszych rozmówców z przeciwnego obozu politycznego: „Robi to, co powinno zostać zrobione już dawno temu. Decyzje są kontrowersyjne, ale konieczne.”

Z drugiej strony, Partia Razem wyczuła dziś polityczny potencjał niezadowolenia i aktywnie zbiera podpisy pod wnioskiem o odwołanie prezes Małek — wspierana przez część personelu medycznego. Po stronie zarządu pozostały jednak władze powiatu, które wciąż deklarują, że to właśnie ona ma dokończyć proces ratowania szpitala.

Prezes zapewnia, że proces stabilizacji PCZ — po ponad 30 latach zaniedbań i kilkunastu zmianach zarządców — jest zaplanowany na około 4,5roku. Jej zdaniem to czas potrzebny, aby placówka stanęła na mocnych fundamentach, bez konieczności powrotu do gaszenia kolejnych kryzysów.

Sytuacja w Powiatowym Centrum Zdrowia jest dziś niewątpliwie trudna i pełna napięć. Personel medyczny, który od lat pracuje ponad siły, oczekuje stabilności, szacunku oraz realnego wsparcia w codziennym leczeniu pacjentów. Zarząd z kolei mierzy się z koniecznością podejmowania decyzji, które nie mają prawa podobać się wszystkim — ale mogą być kluczowe dla przyszłości szpitala. Trudno nie dostrzec, że w takim układzie nie ma łatwych wyborów, a każda decyzja niesie za sobą realne konsekwencje.

Nie sposób też pominąć faktu, że mało który menedżer zdecydowałby się objąć kierowanie placówką ze stratą przekraczającą 100 milionów złotych i wieloletnimi zaniedbaniami organizacyjnymi. Można dyskutować o stylu zarządzania i wywoływanych emocjach, ale wyzwanie, przed jakim stoi obecny zarząd, jest wyjątkowo wymagające — a efektów oczekuje cała społeczność powiatu.

Mimo polaryzacji, napięć i niepopularnych decyzji — cel jest wspólny: by szpital nie został zamknięty ani sprywatyzowany, jak już kiedyś rozważano, a zamiast tego odzyskał stabilność i mógł świadczyć usługi mieszkańcom na bezpiecznym, przewidywalnym poziomie.

W dobie kryzysu ochrony zdrowia w Polsce, gdy NFZ „doszedł do ściany”, a wiele placówek walczy o podstawową płynność finansową, priorytetem musi być po prostu przetrwanie szpitala. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać opieki medycznej tu, na miejscu — a wszystkie podejmowane działania, bez względu na kontrowersje, wydają się zmierzać właśnie do tego.

Warto więc, aby zarówno pracownicy, jak i władze oraz społeczność lokalna — pomimo różnic i emocji — pamiętali, że gra toczy się o coś więcej niż polityczne czy personalne spory. Chodzi o wspólne dobro i zdrowie ludzi. A to powinno być zawsze na pierwszym miejscu.

Facebook
Twitter
Scroll to Top