Po wybuchu wojny w Ukrainie temat ochrony ludności powrócił z ogromną siłą. W Polsce coraz częściej mówi się o konieczności budowy nowych schronów, modernizacji starych obiektów i stworzenia spójnego systemu ochrony cywilnej. Państwo podjęło działania na poziomie centralnym, powstają nowe regulacje prawne i programy finansowania, ale to na barkach samorządów spoczywa najtrudniejsze zadanie. Gminy i miasta mają być najbliżej mieszkańców, jednak często brakuje im narzędzi, pieniędzy i jasnych wytycznych, by skutecznie realizować to wyzwanie.
Mapa schronów PSP – narzędzie, które ujawnia skalę problemu
Szczególnie ważnym narzędziem w tym procesie stała się ogólnopolska mapa schronów przygotowana i udostępniona przez Państwową Straż Pożarną pod adresem https://strazpozarna.maps.arcgis.com/. To interaktywna aplikacja, która pozwala każdemu obywatelowi sprawdzić, jakie obiekty ochronne znajdują się w jego najbliższym otoczeniu. Widoczne są w niej trzy kategorie obiektów. Miejsca doraźnego schronienia, oznaczone skrótem MDS, zostały zdefiniowane przez PSP jako przestrzenie zapewniające osłonę przed gwałtownymi zjawiskami pogodowymi, takimi jak wichury, orkany czy trąby powietrzne, a także przed spadającymi elementami konstrukcji budynków i połamanymi drzewami. Ukrycie, oznaczane literą U, jest budowlą ochronną niehermetyczną, wyposażoną w najprostsze instalacje, które umożliwiają ochronę osób, urządzeń lub zapasów materiałowych przed określonymi czynnikami rażenia działającymi z jednej bądź kilku stron. Najwyższą kategorię stanowi schron, oznaczony literą S, czyli budowla hermetyczna, konstrukcyjnie zamknięta, zapewniająca pełną ochronę przed czynnikami rażenia oddziałującymi ze wszystkich stron i przeznaczona do dłuższego pobytu ludzi w warunkach kryzysu. Aplikacja umożliwia wyszukanie takich miejsc według adresu lub lokalizacji, jednak równocześnie pokazuje skalę problemu: zdecydowaną większość punktów w Polsce stanowią MDS, które z definicji różnią się od tego, czego oczekuje społeczeństwo, gdy myśli o klasycznym schronie.
Prawo w budowie – ustawa i rozporządzenia
Prawo w tym obszarze wciąż się kształtuje. Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej z 5 grudnia 2024 roku wprowadziła ramy organizacyjne i finansowe, zapowiadając powołanie rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Dokument ten określa minimalne poziomy finansowania i rozdziela zadania między administrację centralną a jednostki samorządu terytorialnego. Brakuje jednak szczegółowych rozporządzeń wykonawczych, które precyzowałyby wymagania techniczne dla schronów i ukryć. Dopiero projekt rozporządzenia MSWiA, który w 2025 roku trafił do konsultacji, zarysowuje kategorie odporności i standardy budowlane, jednak do jego wejścia w życie samorządy muszą działać w warunkach niepewności formalnej.
Miliony na schrony – program finansowania
Rząd zapowiedział ogromny program finansowania. W latach 2025–2026 na ochronę ludności i obronę cywilną ma zostać przeznaczone blisko 34 miliardy złotych, z czego w samym 2025 roku wydatki mają sięgnąć ponad 16 miliardów. Około pięć miliardów złotych ma trafić bezpośrednio do samorządów, które będą mogły przeznaczyć te środki na inwentaryzację, przygotowanie dokumentacji, modernizacje oraz budowę nowych obiektów. To potężny zastrzyk gotówki, ale eksperci od lat wskazują, że potrzeby są znacznie większe, a realne koszty modernizacji i utrzymania mogą sięgać miliarda złotych rocznie aż do końca dekady.
Trudna codzienność gmin i miast
Największym wyzwaniem jest jednak praktyka. Samorządy zmagają się z wieloletnimi zaniedbaniami. Stan wielu istniejących schronów i ukryć pozostawia wiele do życzenia: brakuje sprawnej wentylacji, instalacji filtracyjnych, hermetycznych zamknięć, a nierzadko nawet podstawowej konserwacji. Problemem jest też własność — gminy nie zawsze dysponują obiektami, które mogłyby pełnić funkcję schronów, a wykorzystanie piwnic czy garaży podziemnych należących do wspólnot i spółdzielni wymaga skomplikowanych porozumień. Do tego dochodzi problem finansowania, ponieważ nawet jeśli uda się pozyskać dotacje, to utrzymanie, serwisowanie i przeglądy schronów pozostają w gestii lokalnych budżetów.
Oczekiwania społeczne a rzeczywistość
Sytuację komplikuje także komunikacja z mieszkańcami. Obywatele oczekują, że mapa schronów pokaże im pełnowartościowe budowle ochronne zdolne przetrwać najgorsze scenariusze. Tymczasem w praktyce zdecydowana większość punktów oznaczonych w systemie PSP to miejsca doraźnego schronienia, które mają chronić raczej przed skutkami gwałtownych zjawisk pogodowych niż przed działaniami militarnymi. To rodzi pytania o rzeczywisty poziom bezpieczeństwa i pokazuje, że państwo musi równocześnie inwestować w infrastrukturę oraz prowadzić szeroko zakrojoną akcję edukacyjną.
Wyzwania na najbliższe lata
Polska stoi dziś na początku długiej drogi. Z jednej strony mamy mapę miejsc schronienia, kierunkowe finansowanie i plany legislacyjne, z drugiej — ogromny deficyt pełnowartościowych schronów oraz brak dopiętych standardów technicznych. Ciężar odpowiedzialności spada na samorządy, które muszą adaptować istniejącą infrastrukturę i przygotowywać dokumentacje pod nowe inwestycje. Najbliższe lata będą czasem intensywnej modernizacji miejsc doraźnego schronienia i ukryć oraz planowania prawdziwych schronów tam, gdzie będzie to miało sens urbanistyczny i finansowy. Kluczowe będzie szybkie wykorzystanie rządowego programu, a także współpraca między administracją centralną, samorządami i właścicielami prywatnych nieruchomości. Tylko wtedy system ochrony ludności w Polsce będzie miał szansę stać się realnym, a nie tylko formalnym elementem bezpieczeństwa państwa.










