Prom w Gassach miał zniknąć. Mieszkańcy nie odpuścili – ruszyła zbiórka na jego powrót

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Jeszcze niedawno informowaliśmy, że kultowa przeprawa przez Wisłę może przejść do historii. Dziś wraca nadzieja – mieszkańcy i sympatycy regionu ruszyli ze zbiórką, która ma przywrócić prom Gassy–Karczew do życia już w tym sezonie. Zbiórka prowadzona jest na zrzutka.pl pod tym linkiem.

O problemach pisaliśmy od dawna

Temat promu w Gassach regularnie pojawiał się na łamach PortalOtwocki.pl. Już wcześniej alarmowaliśmy, że przyszłość przeprawy stoi pod dużym znakiem zapytania. Problemy techniczne, w tym awarie liny nośnej, niski poziom Wisły czy kłopoty z utrzymaniem jednostki, powodowały przerwy w kursowaniu i rodziły pytania o dalsze funkcjonowanie promu.
Z czasem sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Operator wprost wskazywał, że bez wsparcia finansowego utrzymanie przeprawy może być niemożliwe. Brak systemowego finansowania i przeciągające się decyzje sprawiły, że scenariusz zamknięcia przestał być tylko czarną wizją.

Czarny scenariusz się spełnił

We wrześniu 2025 roku stało się to, czego wielu się obawiało. Po ponad dekadzie funkcjonowania prom Gassy–Karczew zakończył działalność. Dla wielu mieszkańców i turystów był to symboliczny moment – z mapy regionu zniknęło nie tylko wygodne połączenie, ale także miejsce o wyjątkowym charakterze.
Przeprawa przez lata była czymś więcej niż tylko środkiem transportu. Dla kierowców oznaczała skrócenie drogi nawet o kilkanaście kilometrów, dla rowerzystów była częścią popularnych tras wzdłuż Wisły, a dla spacerowiczów – atrakcją samą w sobie. Jej brak szybko stał się odczuwalny.

Społeczność bierze sprawy w swoje ręce

Dziś pojawia się realna szansa na powrót promu. Uruchomiono zbiórkę pod hasłem „Prom w Gassach – na start sezonu”, której celem jest przygotowanie przeprawy do ponownego uruchomienia.
Zebrane środki mają zostać przeznaczone na najpilniejsze potrzeby techniczne – przede wszystkim wymianę stalowej liny łączącej oba brzegi Wisły, a także odświeżenie promu, zakup nowego sprzętu ratunkowego i poprawę infrastruktury przy zjazdach.
Kwota potrzebna na realizację tych prac wynosi około 20 tysięcy złotych. To stosunkowo niewiele, biorąc pod uwagę znaczenie przeprawy dla regionu.

To nie tylko prom. To część lokalnej tożsamości

Historia promu w Gassach pokazuje, jak silne jest przywiązanie mieszkańców do lokalnych inicjatyw. Przeprawa od lat łączyła nie tylko dwa brzegi Wisły, ale też społeczności po obu stronach rzeki.
Była elementem krajobrazu, który dla wielu stał się czymś oczywistym – aż do momentu, gdy zniknął. Dzisiejsza mobilizacja pokazuje, że dla mieszkańców to nie jest zwykła usługa transportowa, ale ważna część lokalnej tożsamości i stylu życia.

Prom Karczew – Gassy na pewno już w tym roku nie popłynie. Obawy także o przyszły sezon.

Co dalej z przeprawą?

Równolegle do zbiórki prowadzone są działania mające zapewnić długofalowe funkcjonowanie promu. Wspólnie z operatorem przygotowywane są wnioski o wsparcie z programów publicznych. Problemem pozostaje jednak czas – procedury i cykle budżetowe sprawiają, że realne finansowanie może pojawić się dopiero w kolejnym roku.
Dlatego sezon 2026 ma zostać uruchomiony dzięki zaangażowaniu społeczności. To właśnie od powodzenia zbiórki zależy, czy prom ponownie pojawi się na Wiśle już w najbliższych miesiącach.
Jedno jest pewne – o problemach tej przeprawy pisaliśmy od dawna. Dziś mieszkańcy pokazują, że nie zamierzają pogodzić się z jej zniknięciem.

Facebook
Twitter
Scroll to Top