Planowanie po nowemu: gminy ustalą wytyczne dla inwestorów

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, który ma na celu uproszczenie i skrócenie procedury tworzenia Zintegrowanych Planów Inwestycyjnych (ZPI) – poinformował rzecznik rządu Adam Szłapka podczas piątkowej konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów.

Nowelizacja, przygotowana przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT), wpisuje się w szerszą politykę deregulacyjną i ma ułatwić współpracę między gminami a inwestorami przy realizacji dużych przedsięwzięć infrastrukturalnych, mieszkaniowych i komercyjnych. Głównym założeniem zmian jest skrócenie procesu tworzenia ZPI nawet o 30–45 dni poprzez rezygnację z obowiązku uzyskania zgody rady gminy na przystąpienie do sporządzenia planu.

Czym jest ZPI?

Zintegrowany Plan Inwestycyjny to szczególny typ miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, uchwalanego na wniosek inwestora. Powstaje po przeprowadzeniu negocjacji z gminą i zawarciu tzw. umowy urbanistycznej, w której ustalane są wzajemne zobowiązania – np. budowa drogi dojazdowej, placu zabaw, szkoły lub sieci infrastrukturalnej.

Nowelizacja zakłada, że zamiast każdorazowej zgody rady gminy na rozpoczęcie procedury ZPI, rada będzie mogła wcześniej – w formie uchwały – przyjąć ogólne wytyczne dotyczące umów urbanistycznych. Ma to zagwarantować większą przewidywalność i przejrzystość negocjacji z inwestorami oraz ułatwić przygotowanie inwestycji.

– Przyjęcie ogólnych zasad już na początku pozwoli inwestorom lepiej planować działania i uniknąć niespodzianek na późniejszych etapach – podkreślono w Ocenie Skutków Regulacji.

Nowe kompetencje samorządów

Jedną z kluczowych zmian jest wzmocnienie roli samorządów w zakresie kształtowania lokalnej polityki inwestycyjnej. Rady gmin zyskają uprawnienie do ustalania – w drodze uchwały – wytycznych urbanistycznych, które będą wiążące dla wszystkich przyszłych umów urbanistycznych zawieranych w ramach ZPI. Oznacza to, że gminy będą mogły z góry zdefiniować oczekiwania względem inwestorów, w tym standardy urbanistyczne, warunki uzbrojenia terenu czy oczekiwane inwestycje towarzyszące, np. parkingi, zieleń publiczną lub infrastrukturę społeczną. Dzięki temu samorządy zyskają realny wpływ na jakość i spójność przestrzenną nowych inwestycji, przy jednoczesnym uproszczeniu formalności.

„Lex deweloper 2.0”? Nie do końca

Choć nowelizacja ma przyspieszyć rozwój inwestycji, pojawiają się także głosy krytyczne. Eksperci przypominają, że ani tzw. lex deweloper, ani procedura ZPI nie zastąpią systemowego i kompleksowego planowania przestrzennego w Polsce. Obawy dotyczą głównie ryzyka rozpraszania zabudowy i osłabienia kontroli gmin nad ładem przestrzennym.

Resort rozwoju zapewnia jednak, że gminy nadal zachowają pełne „władztwo planistyczne” – to one podejmą ostateczną uchwałę o przyjęciu ZPI i będą mogły negocjować treść umowy urbanistycznej na własnych warunkach.

Co dalej?

Projekt nowelizacji został opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji i trafi teraz do dalszych prac legislacyjnych. Jeśli wejdzie w życie, może istotnie przyspieszyć proces inwestycyjny w Polsce – zwłaszcza tam, gdzie współpraca samorządów z prywatnymi inwestorami wymaga szybkich, elastycznych rozwiązań.

Zmiany są szczególnie ważne w kontekście niedoborów mieszkań i potrzeby modernizacji infrastruktury w wielu częściach kraju. Kluczowe będzie jednak, by uproszczenia nie odbyły się kosztem jakości planowania przestrzennego – ostrzegają urbaniści.

Facebook
Twitter
Scroll to Top