Plan filmowy: Otwock. Miasto i okolice są uwielbiane przez filmowców

Piotr Fronczewski pojawiał się na otwockim dworcu, Danuta Szaflarska mieszkała w jednym z najpiękniejszych świdermajerów, porucznik Borewicz ścigał przestępców nad Świdrem, a Andrzej Wajda znalazł tutaj plenery do swoich filmów. Otwock i jego okolice od dziesięcioleci przyciągają filmowców. Postanowiliśmy sprawdzić, w ilu filmach i serialach można zobaczyć znane nam miejsca. Lista okazała się długa, ale jesteśmy przekonani, że wciąż jest niepełna. Dlatego chcemy stworzyć ją razem z Czytelnikami.

Otwock właściwie od początku polskiego kina miał wszystko, czego mógł potrzebować filmowiec. Charakterystyczne drewniane wille mogły udawać przedwojenne pensjonaty i domy, dawne sanatoria tworzyły gotową scenografię z innej epoki, a kilka kilometrów dalej znajdowały się lasy i dzika dolina Świdra. Do tego dochodziły charakterystyczny dworzec, stare ulice oraz niewielka odległość od Warszawy. Nic dziwnego, że przez kolejne dekady ekipy filmowe regularnie wracały na linię otwocką.

Co ciekawe, historia ta zaczyna się znacznie wcześniej, niż moglibyśmy przypuszczać. Pierwsze potwierdzone produkcje prowadzą nas aż do lat 30. XX wieku, a więc Otwock występuje przed kamerą już od około dziewięćdziesięciu lat.

Zaczęło się przed wojną

Jednym z najstarszych filmowych śladów jest komedia muzyczna „Manewry miłosne” z 1935 roku, w której wystąpili m.in. Tola Mankiewiczówna, Loda Halama i Aleksander Żabczyński. Wśród miejsc realizacji filmu wymieniany jest Otwock, a konkretnie monumentalny Dom Uzdrowiskowy, nazywany również Kasynem, czyli dzisiejszy budynek Liceum Ogólnokształcącego im. K.I. Gałczyńskiego.

Budynek najwyraźniej spodobał się przedwojennym filmowcom, ponieważ już w następnym roku pojawiła się kolejna produkcja związana z tym miejscem. Była nią „Ada! To nie wypada!” z 1936 roku, jeden z klasycznych polskich filmów muzycznych okresu międzywojennego. O filmowej przeszłości dawnego Domu Uzdrowiskowego przypomina dziś także miejski Szlak Willi Otwockich.

Po wojnie kamera pozwoliła zachować miejsca, które później całkowicie zmieniły wygląd albo zniknęły. Dobrym przykładem jest „Inspekcja pana Anatola” z 1959 roku, w której pojawiają się otwockie plenery związane m.in. z rejonem bazaru przy Andriollego i dawnego kina Promyk.
Dzisiaj takie filmy mają więc podwójną wartość. Możemy oglądać historię stworzoną przez reżysera, ale gdzieś w drugim planie dostajemy dokument pokazujący dawne ulice, samochody, budynki i mieszkańców miasta. Niekiedy właśnie tło sceny okazuje się dla otwocczan ciekawsze od tego, co robią aktorzy.

Karwowski, Borewicz i „Dom”

Z czasem Otwock i linia otwocka coraz częściej trafiały również do produkcji telewizyjnych. W jednym z odcinków „Czterdziestolatka” inżynier Stefan Karwowski odwiedza kolegę pracującego w betoniarni, a zdjęcia do tych scen realizowano w Świdrach Małych.

Jeszcze ciekawszy lokalny trop prowadzi do kultowego „07 zgłoś się”. Według opracowań poświęconych filmowej historii linii otwockiej nad Świdrem powstawała scena pościgu dużym Fiatem w odcinku „300 tysięcy w nowych banknotach”. Z serialem wiązany jest również motel „Pod Dębami”, co pokazuje, że filmowy Otwock nie ograniczał się wyłącznie do najbardziej reprezentacyjnych budynków miasta.

Bardzo mocny otwocki ślad pozostawił także serial „Dom”. Bohaterka Basia leczy się w otwockim sanatorium, pojawia się dworzec kolejowy, a w serialowych kadrach można odnaleźć również okolice Świdra i dawnego mostu kolejki wąskotorowej. Dla mieszkańców pamiętających te miejsca sprzed kilkudziesięciu lat oglądanie serialu może być dziś swoistą podróżą w czasie.

“Jan Serce” reż. R. Piwowarski 1981 r.

Jan Serce na otwockim dworcu

Dworzec PKP okazał się zresztą jednym z najbardziej filmowych obiektów w mieście. Pojawia się m.in. w kultowym serialu „Jan Serce”, gdzie Otwock stał się elementem historii tytułowego bohatera granego przez Kazimierza Kaczora.

Filmowcy wracali na stację także później, co trudno uznać za przypadek. Charakterystyczna architektura dworca pozwalała łatwo stworzyć na ekranie atmosferę niewielkiego miasta, a jednocześnie lokalizacja znajdowała się kilkadziesiąt minut od centrum Warszawy.

„Szaleństwa panny Ewy”

Na filmową mapę okolic Otwocka trzeba wpisać również „Szaleństwa panny Ewy”. Przy realizacji ekranizacji powieści Kornela Makuszyńskiego wykorzystano m.in. otwocki szpital przeciwgruźliczy, natomiast część zdjęć powstawała również w sąsiednim Karczewie.

Dawne sanatoria stanowiły dla filmowców wyjątkową scenografię. Rozległe kompleksy otoczone lasem, charakterystyczna architektura i atmosfera uzdrowiska sprawiały, że często nie trzeba było budować dekoracji – wystarczyło odpowiednio ustawić kamerę.

Andrzej Wajda znalazł Świder

Szczególnie ciekawy rozdział filmowej historii miasta wiąże się z Andrzejem Wajdą. Przy realizacji „Kroniki wypadków miłosnych” z 1985 roku wykorzystano Świder, w tym okolice ulicy Wierzbowej, gdzie kamera uchwyciła charakterystyczną drewnianą architekturę.

Wajda wrócił na linię otwocką kilka lat później. Przy realizacji „Pierścionka z orłem w koronie” z 1992 roku wykorzystano budynek dawnej apteki przy ul. Żeromskiego. Otwock nie był więc dla reżysera jednorazowym plenerem, lecz miejscem, którego architektura dobrze wpisywała się w historie osadzone w minionych epokach.

„Mistrz i Małgorzata” w otwockiej szkole

Filmowa historia Otwocka nie kończy się na plenerach. W telewizyjnej ekranizacji „Mistrza i Małgorzaty” Macieja Wojtyszki wykorzystano wnętrza liceum przy ul. Filipowicza. W produkcji wystąpiła plejada polskich aktorów, w tym Gustaw Holoubek, Anna Dymna, Jan Englert i Zbigniew Zapasiewicz.

To jeden z przykładów, przy których szczególnie liczymy na pamięć Czytelników. Być może są wśród Was absolwenci albo pracownicy szkoły, którzy pamiętają ekipę, przygotowania do zdjęć lub potrafią wskazać konkretne pomieszczenia widoczne później na ekranie.

kadr z filmu”Konsul” 1989 r.

Piotr Fronczewski wysiada w Otwocku

Jedną z najbardziej rozpoznawalnych filmowych wizyt w mieście przyniósł „Konsul” z 1989 roku. Główny bohater, oszust Czesław Wiśniak grany przez Piotra Fronczewskiego, pojawia się na otwockim dworcu kolejowym.

Sceny są dziś dodatkowo interesujące, ponieważ pozwalają zobaczyć stację sprzed wielkich zmian infrastrukturalnych na linii kolejowej. Można zatrzymywać film klatka po klatce i porównywać dawny Otwock z miastem, które znamy obecnie.

Stanisław Tym i Irena Kwiatkowska też tu byli

Otwock trafił także do jednej z najbardziej znanych polskich komedii początku lat 90. W „Rozmowach kontrolowanych” z 1991 roku wykorzystano dom znajdujący się przy zbiegu ulic Portowej i Łukasińskiego, gdzie realizowano scenę z Ireną Kwiatkowską.

To właśnie takie lokalizacje są dla naszej zabawy szczególnie interesujące. Nie chodzi bowiem tylko o najbardziej znane zabytki, które łatwo znaleźć w przewodnikach, lecz również zwyczajne domy i ulice, których filmowej przeszłości mogą być dziś świadomi jedynie sąsiedzi.

UB przy Reymonta

W „Pułkowniku Kwiatkowskim” Kazimierza Kutza Otwock miał z kolei znacznie mniej sympatyczne filmowe zadanie. Jeden z budynków przy ul. Reymonta posłużył jako posterunek Urzędu Bezpieczeństwa, a w produkcji wystąpili m.in. Marek Kondrat, Renata Dancewicz, Zbigniew Zamachowski i Adam Ferency.

Ta sama okolica wracała przed kamery również przy innych produkcjach historycznych. Nic dziwnego – zachowana architektura pozwalała stosunkowo łatwo przenieść ekranową akcję o kilkadziesiąt lat wstecz.

„Ekstradycja” i „Czas honoru”

Otwock można znaleźć również w „Ekstradycji”, jednym z najpopularniejszych polskich seriali sensacyjnych lat 90. O realizowaniu tutaj zdjęć wspominają także oficjalne miejskie materiały dotyczące historycznej zabudowy.

W następnych latach w okolice Reymonta trafiła natomiast ekipa „Czasu honoru”. Także w tym przypadku stara zabudowa pozwalała stworzyć wiarygodne tło dla historii rozgrywającej się kilkadziesiąt lat wcześniej. Otwock po raz kolejny „grał” więc niekoniecznie samego siebie.

„Poranek kojota” i „Kasia i Tomek”

Na początku XXI wieku w mieście realizowano również sceny do „Poranka kojota” Olafa Lubaszenki. Film z Maciejem Stuhrem, Karoliną Rosińską, Michałem Milowiczem, Tomaszem Dedkiem i Tadeuszem Hukiem stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich komedii tamtego okresu.

Niedługo później nad Świder trafiła ekipa popularnego serialu „Kasia i Tomek”. Jeden z odcinków realizowano w okolicy Celników nad rzeką, co potwierdza jeszcze jedną prawidłowość – Świder jest prawdopodobnie równie ważnym elementem filmowej historii miasta jak zabytkowe wille i dworzec.

Świdermajer i Danuta Szaflarska

Szczególne miejsce w tym zestawieniu należy do filmu „Pora umierać” Doroty Kędzierzawskiej. Dom Anieli, bohaterki granej przez Danutę Szaflarską, nie był dekoracją zbudowaną w studiu. Filmowcy wykorzystali jeden z najbardziej charakterystycznych drewnianych budynków Otwocka – Willę Nowość przy ul. Konopnickiej.

Świdermajer stał się w tym przypadku właściwie jednym z bohaterów filmu. Historia starszej kobiety jest nierozerwalnie związana z jej starym drewnianym domem, dlatego otwocka architektura nie pełni jedynie funkcji atrakcyjnego tła, lecz buduje sens całej opowieści.

“Pora umierać” reż. Dorota Kędzierzawska 2007 r.

Otwock w „Generale Nilu”

Kolejny świdermajer trafił do filmu „Generał Nil” Ryszarda Bugajskiego, opowiadającego o generale Auguście Emilu Fieldorfie. Przy realizacji wykorzystano zabytkową willę Podole, znaną również jako Szeliga, stojącą przy ul. Kościuszki.

To kolejny przykład pokazujący, dlaczego Otwock jest tak atrakcyjny dla ekip realizujących filmy historyczne. Drewniane wille nie muszą „grać Otwocka” – po zmianie kilku elementów scenografii mogą stać się domem znajdującym się w zupełnie innym mieście i innej epoce.

Liceum przed kamerą

W „Nigdy nie mów nigdy” z 2009 roku ekipa ponownie wykorzystała budynek Liceum Gałczyńskiego. Wśród otwockich lokalizacji wymieniane jest również przedszkole przy ul. Kochanowskiego.

W ten sposób ten sam budynek, który pojawiał się już w przedwojennym kinie, po ponad siedemdziesięciu latach ponownie znalazł się przed kamerą. Niewiele obiektów w Otwocku może pochwalić się równie długą filmową karierą.

Wiedźmiński Świder

Do najbardziej nietypowych produkcji realizowanych w okolicy należy „Pół wieku poezji później”, fanowski film osadzony w świecie Wiedźmina. Wśród miejsc realizacji wskazywana jest plaża nad Świdrem w okolicach Otwocka.

Okazuje się więc, że rzeka potrafiła „zagrać” zarówno miejsce akcji współczesnego serialu, jak i element fantastycznego świata. To także pokazuje, jak różnorodne plenery znajdują się zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od centrum Warszawy.

„Inni ludzie” – Otwock we współczesnym kinie

Otwock pojawia się również w znacznie nowszych produkcjach. „Inni ludzie” Aleksandry Terpińskiej, ekranizacja książki Doroty Masłowskiej, była realizowana w Warszawie i Otwocku, a Mazovia Warsaw Film Commission wskazuje, że właśnie tutaj nakręcono sceny związane ze sklepem-drogerią.

To interesujący przykład, ponieważ współcześni filmowcy nie przyjeżdżają do Otwocka wyłącznie po świdermajery i historyczną architekturę. Miasto może równie dobrze „grać” zwyczajną, współczesną przestrzeń, której większość widzów w Polsce nawet nie rozpozna.

„Szadź” wróciła nad Świder

Rzeka ponownie trafiła przed kamerę podczas realizacji trzeciego sezonu serialu „Szadź”. Zdjęcia realizowane w 2022 roku nad Świdrem pokazują, że filmowy potencjał tego miejsca pozostaje aktualny mimo ogromnych zmian, jakie zaszły w samym Otwocku.

I właśnie współczesne produkcje mogą być najłatwiejsze do uzupełnienia przez naszych Czytelników. Ekipa filmowa to przecież dziesiątki samochodów, sprzętu i ludzi, więc jeżeli zdjęcia odbywały się na otwockiej ulicy kilka czy kilkanaście lat temu, ktoś z mieszkańców prawdopodobnie nadal je pamięta.

I to nie jest kompletna lista

Podczas poszukiwań trafiliśmy na kolejne tytuły, przy których informacje nie są jeszcze wystarczające, aby bez zastrzeżeń dopisać je do zestawienia. Wśród mieszkańców i w internetowych dyskusjach pojawiają się m.in. „Przystań”, „Plebania” oraz „Młode wilki”. W przypadku tych produkcji pojawiają się wskazania konkretnych otwockich miejsc, ale właśnie tutaj chcielibyśmy skorzystać z pamięci mieszkańców.

Być może lista jest zresztą znacznie dłuższa. Filmowcy pracują na linii otwockiej od blisko wieku, a wiele zdjęć realizowanych przed laty nie było wydarzeniem dokumentowanym w internecie. Najlepszym źródłem mogą być więc ludzie, którzy widzieli ekipy na własne oczy, występowali jako statyści albo dopiero po latach rozpoznali swój dom podczas oglądania filmu.

Zdjęcie główne: kadr z filmu “Inspekcja pana Anatola” reż. J. Rybkowski 1959 r.

Facebook
Twitter
Scroll to Top