PKP zapłaci za zieleń, ale to samorządy zapłacą za jej utrzymanie

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Po licznych protestach mieszkańców, społeczników i ekologów związanych z masową wycinką drzew podczas modernizacji linii kolejowej nr 7, pojawia się długo wyczekiwana deklaracja PKP Polskich Linii Kolejowych. Kolejarze chcą sfinansować kompleksowy projekt zazielenienia trasy z Warszawy do Otwocka. Jest jednak jeden warunek – za późniejsze utrzymanie zieleni odpowiadać będą samorządy położone wzdłuż linii kolejowej.

Zielony zwrot po kontrowersyjnej wycince

Modernizacja tzw. linii otwockiej od początku budziła ogromne emocje. Mieszkańcy Wawra, Józefowa, Otwocka i Wiązowny wielokrotnie zwracali uwagę na skalę wycinki drzew prowadzonej wzdłuż torów. Tam, gdzie jeszcze kilka lat temu rosły charakterystyczne sosny i krzewy tworzące zielony korytarz Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, dziś dominują betonowe ekrany i rozległe, pozbawione roślinności przestrzenie.
Teraz PKP PLK zapowiada zmianę podejścia. Jak ustalili dziennikarze Radia Kolor, jeszcze podczas wakacji ma zostać ogłoszony przetarg na profesjonalny projekt zagospodarowania zieleni wzdłuż modernizowanej linii kolejowej nr 7.
– Od jakiegoś czasu prowadzimy prace właśnie nad tym, żeby przeprowadzić, wydaje mi się, że chyba pierwszy w naszej historii przetarg dotyczący takiego profesjonalnego zaprojektowania zieleni – powiedział Radiu Kolor Marcin Mochocki, członek zarządu PKP PLK.

Pierwszy taki projekt w historii kolei

Jak podkreślają przedstawiciele PKP PLK, ma to być przedsięwzięcie bez precedensu. Dotychczas inwestycje kolejowe skupiały się przede wszystkim na infrastrukturze technicznej, bezpieczeństwie i przepustowości linii. Tym razem równie ważnym elementem ma stać się estetyka oraz odbudowa zielonego charakteru terenów przyległych do torów.
Projekt ma uwzględniać zarówno aspekty krajobrazowe, jak i wymagania bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Oznacza to, że wzdłuż torów nie pojawią się wysokie, kilkunastometrowe drzewa, które mogłyby stanowić zagrożenie podczas wichur czy awarii.
Planowane są natomiast nasadzenia niższych gatunków drzew, krzewów oraz roślinności, która pozwoli odtworzyć część utraconej zieleni i poprawić estetykę okolicy.

Zielone torowisko dopiero za dwa lata

Mieszkańcy muszą jednak uzbroić się w cierpliwość. Nasadzenia nie rozpoczną się od razu po rozstrzygnięciu przetargu.
Najpierw musi zakończyć się trwająca modernizacja linii kolejowej nr 7 na odcinku Warszawa Wawer – Otwock. Według obecnych harmonogramów nastąpi to dopiero za ponad dwa lata. Dopiero wtedy możliwe będzie rozpoczęcie prac związanych z odtwarzaniem zieleni.
Oznacza to, że pierwsze efekty projektu mieszkańcy mogą zobaczyć najwcześniej w drugiej połowie obecnej dekady.

PKP zapłaci, ale odpowiedzialność spadnie na samorządy

Najciekawszym elementem planowanego przedsięwzięcia jest model jego realizacji.
PKP PLK deklaruje, że sfinansuje przygotowanie projektu oraz wykonanie nasadzeń. Na tym jednak rola kolejarzy ma się zakończyć. Codzienna pielęgnacja, przycinanie, podlewanie i utrzymanie zieleni mają zostać przekazane samorządom.
Jak wynika z informacji Radia Kolor, kończą się właśnie rozmowy z lokalnymi władzami na temat zasad współpracy. – Chcemy, żeby kolej była odpowiedzialna za to, jak ten teren będzie wyglądał po inwestycji, natomiast bieżące utrzymanie przekazać do gospodarza danego miejsca – wyjaśnia Marcin Mochocki.
To oznacza, że przed samorządami Otwocka, Józefowa, Warszawy-Wawra czy innych gmin leżących przy linii kolejowej mogą pojawić się nowe obowiązki, ale również nowe koszty związane z utrzymaniem zieleni.

Zapowiedź PKP PLK stawia samorządy przed ważnym wyzwaniem. Mieszkańcy od lat domagali się odtworzenia zieleni usuniętej podczas przebudowy linii. Teraz pojawia się realna szansa na przywrócenie części utraconego krajobrazu.
Pytanie brzmi jednak, czy wszystkie samorządy będą gotowe przejąć odpowiedzialność za wieloletnie utrzymanie nowych nasadzeń. Od ich zaangażowania zależeć będzie, czy projekt stanie się przykładem udanej współpracy między koleją a lokalnymi społecznościami, czy też zakończy się jedynie jednorazową akcją sadzenia roślin.
Jedno jest pewne – po latach sporów wokół wycinki drzew na linii otwockiej rozpoczyna się nowy etap dyskusji. Tym razem nie o tym, co wyciąć, ale o tym, kto i jak ma zadbać o powrót zieleni.

fot: Łukasz Bryłowski/PKP PLK

Facebook
Twitter
Scroll to Top