Dlaczego Otwock powołał Otwockie Przedsiębiorstwo Komunalne i jaki jest jego rzeczywisty cel? To pytanie od miesięcy zadawali sobie mieszkańcy. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta prezydent Jarosław Margielski po raz pierwszy szczegółowo odsłonił kulisy strategii, która ma pozwolić miastu uwolnić się od wieloletniego zakazu konkurencji na rynku odbioru odpadów. W grze są nie tylko niższe koszty gospodarowania śmieciami w przyszłości, ale także możliwość pozyskania kilkunastu milionów złotych na miejskie inwestycje. Sam prezydent nazwał dotychczasową sytuację „dyktaturą cenową”, a decyzje swoich poprzedników określił mianem „haniebnego procederu”.
Od momentu powołania Otwockiego Przedsiębiorstwa Komunalnego wielu mieszkańców zastanawiało się, jaki jest rzeczywisty cel utworzenia nowej miejskiej spółki. W przestrzeni publicznej pojawiały się pytania, czy będzie ona dublowała zadania już istniejących podmiotów komunalnych, czy stanie się kolejną jednostką administracyjną, czy może ma realizować zupełnie inne zadania. Odpowiedź na te wątpliwości padła podczas ostatniej sesji Rady Miasta Otwocka, kiedy prezydent Jarosław Margielski szczegółowo przedstawił strategię, która ma doprowadzić do przełamania wieloletniego impasu na lokalnym rynku gospodarki odpadami.
Wieloletni problem miasta
Jak wyjaśnił prezydent, Otwock od lat funkcjonuje w sytuacji, która w jego ocenie znacząco ogranicza możliwości samorządu. Miasto posiada udziały w spółce Remondis Otwock, jednak wraz z nimi zostało objęte zakazem prowadzenia działalności konkurencyjnej. W praktyce oznacza to, że samorząd nie może stworzyć własnego przedsiębiorstwa zajmującego się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów ani w inny sposób konkurować z podmiotem, którego jest współudziałowcem. Mimo posiadanych znaczących udziałów, miasto nie ma żadnego wpływu na działalność Remondis Otwock, dlatego też w zeszłym roku wezwano do zbycia udziałów w spółce.
Zdaniem prezydenta taki model doprowadził do sytuacji, w której mieszkańcy oraz miasto pozostają uzależnieni od warunków dyktowanych przez rynek. Podczas sesji nie ukrywał swojego stanowiska, stwierdzając, że „straciłem cierpliwość do dyktatury cenowej”. Jeszcze ostrzej ocenił decyzje swoich poprzedników, którzy zgodzili się na rozwiązania ograniczające możliwość konkurowania przez miasto. Nazwał je „haniebnym procederem”, podkreślając, że samorząd został pozbawiony jednego z podstawowych narzędzi wpływania na wysokość opłat ponoszonych przez mieszkańców.
Odpowiedź na pytanie: po co powołano OPK?
To właśnie w tym kontekście należy postrzegać powołanie Otwockiego Przedsiębiorstwa Komunalnego, które nastąpiło już w ubiegłym roku. Jak wynika z wyjaśnień przedstawionych podczas sesji, nowa spółka od początku była elementem szerszego planu. Nie została utworzona po to, aby natychmiast rozpocząć odbiór odpadów, lecz aby stworzyć instrument prawny umożliwiający wyjście z obecnego impasu.
Prezydent wyjaśnił, że plan zakłada przeniesienie udziałów miasta w spółce Remondis do Otwockiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Dzięki temu zakaz konkurencji przestałby obowiązywać Miasto Otwock, a zostałby przypisany nowej spółce. W efekcie samorząd odzyskałby możliwość tworzenia własnych rozwiązań w zakresie gospodarki odpadami oraz budowania w przyszłości własnego przedsiębiorstwa komunalnego świadczącego tego typu usługi.
Sprytny manewr w granicach prawa
Z punktu widzenia prawa jest to rozwiązanie, które można określić jako sprytny manewr organizacyjny, wykorzystujący obowiązujące przepisy bez ich naruszania. Miasto nie próbuje bowiem omijać zapisów umowy dotyczących zakazu konkurencji, lecz przenosi udziały do odrębnego podmiotu prawa handlowego. To właśnie Otwockie Przedsiębiorstwo Komunalne stałoby się stroną objętą ograniczeniami wynikającymi z posiadania udziałów w Remondis, natomiast sam samorząd odzyskałby swobodę działania.
Takie rozwiązanie mieści się w granicach obowiązującego prawa i – jak podkreślano podczas sesji – ma umożliwić Otwockowi odzyskanie narzędzi, których od wielu lat był pozbawiony. W praktyce oznaczałoby to możliwość stworzenia w przyszłości realnej konkurencji na rynku odbioru odpadów, co w ocenie władz miasta mogłoby przełożyć się na większą kontrolę nad kosztami tego systemu.
Dwa scenariusze – oba korzystne dla miasta
Istotnym elementem całego procesu jest również fakt, że Remondis posiada prawo pierwokupu udziałów należących obecnie do miasta. Jeżeli spółka zdecyduje się z tego prawa skorzystać, Miasto Otwock otrzyma – według informacji przedstawionych podczas sesji – kilkanaście milionów złotych.
Środki te mają zostać przeznaczone na realizację miejskich inwestycji. Oznacza to, że niezależnie od dalszego przebiegu procesu samorząd zakłada osiągnięcie korzyści. Jeżeli Remondis nie skorzysta z prawa pierwokupu, miasto odzyska możliwość budowania własnego systemu gospodarki odpadami. Jeżeli natomiast udziały zostaną odkupione, do miejskiej kasy trafi znaczący zastrzyk finansowy, który będzie można przeznaczyć na rozwój Otwocka.
Wyjaśnienia prezydenta rzucają również nowe światło na zakres działalności Otwockiego Przedsiębiorstwa Komunalnego wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego. Głównym przedmiotem działalności spółki jest zbieranie, przetwarzanie i unieszkodliwianie odpadów oraz odzysk surowców. Zakres działalności obejmuje również rekultywację terenów i pozostałe usługi związane z gospodarką odpadami, odprowadzanie i oczyszczanie ścieków oraz specjalistyczne roboty budowlane.
Tak szeroko określony przedmiot działalności wskazuje, że OPK ma być w przyszłości przedsiębiorstwem komunalnym zdolnym do realizacji wielu zadań własnych samorządu, a nie jedynie spółką powołaną do jednorazowej operacji związanej z udziałami w Remondis. Zakres działalności nowej spółki miejskiej może również wskazywać, że dojdzie do podziału kompetencji i ich uporządkowania w istniejących jak OZEC czy OPWiK.
Kto zarządza nową spółką?
W skład władz nowego przedsiębiorstwa weszli Krzysztof Balcerzak, pełniący funkcję prezesa OZEC, który został członkiem zarządu OPK, oraz Tomasz Morawski, obecnie prokurent OPWiK a w OPK pełni funkcję prezesa zarządu/ Nadzór nad działalnością spółki sprawuje rada nadzorcza, w której skład weszli Karolina Wojnicz, Kamil Mazek oraz wiceprezydent Krzysztof Dec.
Wyjaśnienia przedstawione podczas sesji po raz pierwszy tak szczegółowo pokazały, dlaczego Otwockie Przedsiębiorstwo Komunalne zostało powołane już w ubiegłym roku. Dla wielu mieszkańców był to do tej pory podmiot o niejasnym przeznaczeniu. Teraz wiadomo, że od początku stanowił element większej strategii mającej doprowadzić do odzyskania przez miasto możliwości samodzielnego działania na rynku gospodarki odpadami.
Jeżeli plan przedstawiony przez prezydenta zakończy się powodzeniem, Otwock będzie mógł po wielu latach uwolnić się od ograniczeń wynikających z zakazu konkurencji i rozpocząć budowę własnego modelu gospodarki komunalnej. Jak podkreślały władze miasta, celem tych działań nie jest sam fakt powołania nowej spółki, lecz stworzenie warunków do zwiększenia konkurencji, ograniczenia presji cenowej i odzyskania przez samorząd realnego wpływu na jeden z najważniejszych obszarów usług komunalnych.










