Szpital Powiatowy w Otwocku rozważa dołączenie do ogólnopolskiego protestu szpitali powiatowych, zaplanowanego na 3 marca przed Ministerstwem Zdrowia. Dyrekcja placówki przyznaje wprost: rosnące koszty wynagrodzeń i niedoszacowane wyceny świadczeń coraz mocniej obciążają budżet. Na dziś świadczenia realizowane są bez zakłóceń, ale w dłuższej perspektywie bez systemowych decyzji rządu stabilność szpitala może być zagrożona.
Ogólnopolski protest
3 marca przed gmachem Ministerstwo Zdrowia w Warszawie ma odbyć się ogólnopolski protest dyrektorów szpitali powiatowych. Za organizację demonstracji odpowiada Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP) we współpracy ze Związkiem Powiatów Polskich.
Środowisko alarmuje, że sytuacja finansowa wielu placówek jest dramatyczna w całym kraju, a dalsze odkładanie decyzji systemowych może doprowadzić do paraliżu części szpitali – szczególnie w mniejszych miejscowościach.
Prezes OZPSP Waldemar Malinowski w rozmowie z RMF FM mówił wprost:
– System stał się totalnie nieprzewidywalny, zamykają się oddziały położnicze w sposób totalnie niekontrolowany. Musimy społeczeństwu zwrócić uwagę, że szpitale powiatowe toną i utoną zupełnie, jeśli czegoś nie zrobimy.
W tle trwają dyskusje o możliwej konsolidacji placówek i zmianie modelu ich funkcjonowania. Wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jakub Szulc wskazywał niedawno, że jeden szpital powinien przypadać na 150–200 tys. mieszkańców. Obecnie statystycznie jedna lecznica obsługuje około 60 tys. osób. W praktyce może to oznaczać łączenie lub przekształcanie części placówek. Czy to dobre rozwiązanie? Koncepcja konsolidacji szpitali – czyli łączenia placówek lub przekształcania ich w większe ośrodki – z punktu widzenia systemowego wydaje się racjonalna, ale jej realne wdrożenie w Polsce jest bardzo trudne. Statystyka potwierdza, że jedna lecznica obsługuje dziś ok. 60 tys. mieszkańców, podczas gdy według części ekspertów, na które powołuje się prezes NFZ, optymalny model to jeden szpital faktycznie na 150–200 tys. osób. Oznaczałoby to konieczność ograniczenia liczby placówek lub ich głębokiej reorganizacji. W praktyce napotyka to jednak poważne bariery: gęstą sieć małych szpitali powiatowych, starzejące się społeczeństwo zwiększające popyt na świadczenia, nierównomierną dostępność transportu medycznego oraz silne uzależnienie lokalnych społeczności od „własnych” szpitali. Do tego dochodzą zadłużenie placówek, brak jasnych mechanizmów prawnych ułatwiających łączenie oraz ryzyko polityczne i społeczne związane z ograniczaniem dostępu do opieki blisko miejsca zamieszkania. W efekcie konsolidacja jest możliwa teoretycznie i pojawia się w planach reform, ale w obecnych realiach demograficznych, finansowych i organizacyjnych jej przeprowadzenie na szeroką skalę byłoby procesem wieloletnim i bardzo konfliktogennym.
Może Cię zainteresować:
PCZ w centrum sporu? Burzliwa sesja Rady Powiatu i odważny ruch Margielskiego
„Rozważamy dołączenie do protestu”
W tej ogólnopolskiej atmosferze napięcia swoje stanowisko przedstawił także Szpital Powiatowy w Otwocku. W odpowiedzi na pytania redakcji dyrekcja potwierdza, że placówka analizuje udział w proteście.
– Tak, rozważamy dołączenie do ogólnopolskiego protestu placówek medycznych. Obecnie analizujemy możliwe formy zaangażowania, tak aby wyrazić stanowisko w istotnych dla systemu ochrony zdrowia kwestiach, przy jednoczesnym zachowaniu ciągłości i bezpieczeństwa udzielanych świadczeń pacjentom – przekazano w oficjalnym stanowisku.
Otwocki szpital nie chce przerywać pracy ani narażać pacjentów, ale jednocześnie nie zamierza pozostawać bierny wobec problemów systemowych.
Rosnące koszty i niedoszacowane wyceny
Jednym z kluczowych problemów jest wzrost kosztów wynagrodzeń medyków, wynikający z ustawowych podwyżek. Dyrekcja szpitala nie ukrywa, że to poważne obciążenie dla budżetu.
– Wzrost kosztów wynagrodzeń w znaczący sposób obciąża budżet Szpitala. Stanowi to wyzwanie finansowe, szczególnie przy obecnym poziomie finansowania świadczeń – czytamy w odpowiedzi. Placówka podkreśla jednak, że podejmuje działania optymalizacyjne, by w jak najmniejszym stopniu odczuli to pacjenci. Priorytetem pozostaje utrzymanie ciągłości i jakości opieki medycznej oraz bezpieczeństwo chorych.
Problem polega jednak na tym, że wyceny świadczeń przez NFZ – zdaniem dyrektorów wielu szpitali – nie nadążają za realnymi kosztami ich udzielania. W efekcie każda kolejna regulacja płacowa, bez pełnego pokrycia w finansowaniu, pogłębia deficyt.
Oczekiwania od rządu i NFZ?
Stanowisko otwockiego szpitala jest zbieżne z uchwałą Zarządu Związku Powiatów Polskich z 2 stycznia 2026 r.
W praktyce chodzi o trzy zasadnicze kwestie.
Po pierwsze – adekwatne i stabilne finansowanie świadczeń, czyli dostosowanie ich wycen do realnych kosztów.
Po drugie – pełne finansowanie ustawowych podwyżek wynagrodzeń.
Po trzecie – wypracowanie długofalowej strategii dla szpitali powiatowych.
– Kluczowe jest wypracowanie długofalowej strategii dla szpitali powiatowych, która pozwoli utrzymać stabilność finansową i dostępność świadczeń dla mieszkańców Powiatu Otwockiego – podkreśla dyrekcja.
W praktyce oznacza to apel o przewidywalność systemu i jasne reguły gry. Bez nich trudno planować inwestycje, rozwój oddziałów czy utrzymanie kadr.
Jeszcze “zipią”. A jutro?
Dla mieszkańców najważniejsze pytanie brzmi: czy grozi nam ograniczenie dostępu do leczenia?
Na ten moment – nie. – Na dziś wszystkie świadczenia dla mieszkańców Powiatu Otwockiego są realizowane bez zakłóceń – zapewnia szpital.
Jednocześnie dyrekcja uczciwie zaznacza, że brak adekwatnego finansowania w dłuższej perspektywie może stanowić wyzwanie dla stabilności funkcjonowania placówki, zwłaszcza w kontekście jej obecnej, już i tak trudnej sytuacji finansowej.
To sformułowanie jest ostrożne, ale znaczące. Oznacza, że kryzys nie jest hipotetyczny – on już trwa. Pytanie dotyczy tego, jak długo szpitale będą w stanie utrzymywać pełną dostępność świadczeń przy rosnących kosztach i niezmienionym poziomie finansowania.
Może Cię zainteresować:
Szpital pod presją. Niewygodne decyzje prezes Marzeny Małek
Na granicy wydolności
Szpitale powiatowe są fundamentem systemu ochrony zdrowia poza największymi aglomeracjami. To one zabezpieczają podstawową opiekę szpitalną, oddziały internistyczne, chirurgiczne, często położnicze. Ich osłabienie najmocniej uderza w mieszkańców mniejszych miast i terenów podwarszawskich – takich jak Otwock.
Planowane uruchomienie preferencyjnych pożyczek z Banku Gospodarstwa Krajowego – których budżet ma sięgnąć nawet miliarda złotych rocznie – może być wsparciem, ale tylko doraźnym. Część środków ma podlegać umorzeniu po realizacji planów naprawczych. Jednak wielu ekspertów podkreśla, że zadłużanie placówek nie zastąpi trwałej reformy systemu finansowania.
Protest 3 marca może stać się jednym z najważniejszych wystąpień środowiska szpitali powiatowych od lat. Jeśli do demonstracji dołączy również Otwock, będzie to czytelny sygnał, że problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych, źle zarządzanych jednostek, lecz całej konstrukcji systemu.
Na dziś otwocki szpital pracuje normalnie. Ale jego decyzja o rozważeniu udziału w proteście pokazuje, że cierpliwość dyrektorów się kończy – a pytanie o przyszłość lokalnej ochrony zdrowia przestaje być teoretyczne.










