Prezydent Otwocka Jarosław Margielski oraz Przewodnicząca Rady Miasta Monika Kwiek skierowali list do mera ukraińskiego Szumska Wadima Bojarskiego. Powodem jest decyzja władz Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych honorowego miana Bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii. Samorządowcy podkreślają, że choć Otwock od początku wojny wspiera Ukrainę, nie może milczeć wobec działań godzących w pamięć ofiar Wołynia.
Sprzeciw wobec decyzji władz Ukrainy
W liście skierowanym do mera partnerskiego miasta Szumsk władze Otwocka wyraziły głębokie zaniepokojenie decyzją o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy honorowego miana Bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Jak podkreślają autorzy pisma, decyzja ta jest dla wielu Polaków, w tym mieszkańców Otwocka, źródłem bólu i sprzeciwu. W ich ocenie nie można budować współczesnej pamięci narodowej na organizacjach odpowiedzialnych za ludobójstwo ludności cywilnej. – Dla nas, Polaków, decyzja ta nie jest jedynie krzywdząca i upokarzająca. Jest po prostu nie do zaakceptowania – napisali samorządowcy.
Otwock pomaga Ukrainie od pierwszych dni wojny
Jednocześnie autorzy listu stanowczo podkreślają, że ich głos nie jest wymierzony przeciwko narodowi ukraińskiemu ani jego walce o wolność i niepodległość. Przypominają, że od początku rosyjskiej agresji mieszkańcy Otwocka aktywnie wspierali Ukrainę.
Miasto organizowało pomoc humanitarną, wspierało uchodźców wojennych, angażowało się w liczne akcje solidarnościowe oraz rozwijało współpracę z partnerskim Szumskiem. Właśnie dlatego – jak zaznaczają autorzy – decyzje dotyczące gloryfikacji UPA są odbierane szczególnie boleśnie przez osoby, które od lat budują relacje oparte na wzajemnym zaufaniu i pomocy.
Wołyń – ukraińska blizna Polski
Znaczną część listu poświęcono przypomnieniu tragicznych wydarzeń z lat 1943–1947, kiedy oddziały OUN i UPA dokonały masowych mordów na ludności polskiej Wołynia i Małopolski Wschodniej. Władze Otwocka wskazują, że były to działania o charakterze planowej czystki etnicznej, wymierzonej w bezbronnych cywilów.
Samorządowcy przypomnieli również, że ofiarami działań UPA byli nie tylko Polacy, ale także Ukraińcy, którzy sprzeciwiali się przemocy lub pomagali swoim sąsiadom.
W liście podkreślono, że pamięć o tych wydarzeniach pozostaje żywa, szczególnie wśród rodzin ocalałych oraz społeczności lokalnych związanych z Kresami.
Matka Boża Swojczowska
Autorzy listu zwrócili uwagę na wyjątkowy związek Otwocka z pamięcią o ofiarach Wołynia. Szczególnym symbolem jest znajdujący się w mieście obraz Matki Bożej Swojczowskiej, uratowany z kościoła w zniszczonym przez UPA Swojczowie.
Po wojnie obraz trafił do kościoła pw. św. Wincentego à Paulo w Otwocku, a w 1998 roku Matka Boża Swojczowska została Patronką miasta. Dla wielu mieszkańców jest ona symbolem pamięci o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu, ale także nadziei i pojednania.
W liście przypomniano również, że tragiczne wydarzenia związane z działalnością UPA dotknęły także okolice Szumska. Według przywołanych przez autorów źródeł historycznych, w regionie działały struktury UPA odpowiedzialne za ataki na polską i żydowską ludność cywilną.
Samorządowcy zwracają uwagę, że ziemia, po której dziś wspólnie kroczą mieszkańcy Otwocka i Szumska jako partnerzy, naznaczona jest pamięcią ofiar tych wydarzeń. Dlatego właśnie dialog o historii powinien być prowadzony w sposób uczciwy i oparty na faktach.
„Nie ma pojednania bez prawdy”
W swoim wystąpieniu prezydent Jarosław Margielski odniósł się również do pojawiających się porównań pomiędzy UPA a Armią Krajową. Przywołał w tym kontekście stanowisko historyka prof. Andrzej Nowak, który wskazuje na fundamentalną różnicę pomiędzy działalnością obu organizacji.
Profesor zwraca uwagę, że Armia Krajowa nie przeprowadziła operacji masowego ludobójstwa ludności cywilnej porównywalnej z rzezią wołyńską. Przypomina także odmienne postawy przywódców obu formacji – gen. Stefan Rowecki i Stepan Bandera.
Otwock i Szumsk chcą dalej współpracować
Mimo stanowczego sprzeciwu wobec gloryfikacji UPA, autorzy listu podkreślają, że zależy im na dalszym rozwijaniu relacji z partnerskim Szumskiem. Wskazują między innymi na gest mera Wadima Bojarskiego, który doprowadził do uporządkowania zapomnianego polskiego cmentarza w centrum miasta.
Zdaniem władz Otwocka właśnie takie działania pokazują, jak powinny wyglądać relacje polsko-ukraińskie – oparte na pamięci, prawdzie historycznej i wzajemnym szacunku.
„Ofiary Wołynia i Małopolski Wschodniej nie wołają o zemstę. Wołają o pamięć i pojednanie. Jednak pojednanie może wzrastać wyłącznie w oparciu o prawdę” – podkreślono w zakończeniu listu.
Pełna treść listu została przekazana merowi Szumska. Władze Otwocka deklarują gotowość do dalszego dialogu, podkreślając, że przyszłość relacji polsko-ukraińskich powinna być budowana na fundamencie prawdy historycznej, pamięci o ofiarach i wzajemnego szacunku.
fot: portalotwocki.pl/delegacja radnych i władz Otwocka w Szumsku 2025










