Liczba uczniów posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wzrosła w Polsce w ciągu dekady aż o 130 proc. Samorządy alarmują, że przy obecnym systemie finansowania koszty edukacji stają się coraz trudniejsze do udźwignięcia. Problem ten dotyczy również gmin powiatu otwockiego, gdzie wydatki na oświatę już dziś pochłaniają blisko połowę lokalnych budżetów.
Coraz więcej uczniów wymaga specjalistycznego wsparcia
Dane Ministerstwa Edukacji pokazują wyraźny trend. W roku szkolnym 2015/2016 orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego posiadało około 150 tys. dzieci i młodzieży. W roku szkolnym 2024/2025 liczba ta wzrosła już do 343 tys. uczniów. Oznacza to wzrost o ponad 130 proc. w ciągu zaledwie dziesięciu lat.
Szczególnie dynamicznie rośnie liczba dzieci diagnozowanych w spektrum autyzmu, w tym z zespołem Aspergera. Jeszcze dekadę temu takich uczniów było około 10 tys., dziś jest ich ponad 100 tys.
Jednocześnie coraz więcej dzieci trafia do szkół ogólnodostępnych. Obecnie ponad 73 proc. uczniów posiadających orzeczenia uczy się właśnie w takich placówkach, co wymaga odpowiedniego przygotowania kadry, infrastruktury oraz organizacji pracy szkół.
Edukacja coraz droższa dla samorządów
Rosnąca liczba orzeczeń oznacza konieczność zatrudniania dodatkowych specjalistów, pedagogów, psychologów, terapeutów i nauczycieli wspomagających. Tylko w ciągu czterech lat liczba etatów nauczycieli specjalistów wzrosła w Polsce z niespełna 22 tys. do niemal 58 tys.
To jednak tylko część wydatków. Samorządy muszą również finansować dowóz uczniów z niepełnosprawnościami, dostosowywać budynki szkolne do ich potrzeb, wyposażać sale terapeutyczne oraz zapewniać odpowiednie zaplecze administracyjne.
Według szacunków luka oświatowa w Polsce osiągnęła w 2025 roku około 50 miliardów złotych. Oznacza to różnicę między rzeczywistymi kosztami prowadzenia szkół a środkami przekazywanymi przez państwo.
Lokalne problemy
Choć przedstawione dane dotyczą całego kraju, problem doskonale znają również samorządy powiatu otwockiego. W wielu gminach wydatki na edukację pochłaniają już niemal 50 proc. całych budżetów samorządowych.
Rosnące koszty wynagrodzeń nauczycieli, utrzymania placówek, energii, transportu uczniów i organizacji zajęć specjalistycznych sprawiają, że oświata staje się największym wydatkiem lokalnych władz. Jednocześnie samorządy muszą realizować wiele innych zadań – od inwestycji drogowych, przez transport publiczny, po ochronę środowiska czy politykę społeczną.
W tej sytuacji dalszy wzrost liczby uczniów wymagających specjalistycznego wsparcia może dodatkowo zwiększyć presję na lokalne budżety.
Mniej dzieci a więcej wydatków
Paradoks polega na tym, że problemy finansowe pojawiają się mimo trwającego niżu demograficznego. Uczniów w szkołach jest mniej niż jeszcze kilkanaście lat temu, jednak koszty funkcjonowania systemu edukacji stale rosną.
Eksperci samorządowi wskazują, że obecny model finansowania nie nadąża za rzeczywistymi potrzebami szkół. Coraz częściej zwracają uwagę, że środki przekazywane przez państwo nie pokrywają wszystkich obowiązków nakładanych na organy prowadzące placówki.
Dodatkowym wyzwaniem staje się organizacja pracy szkół. Orzeczenia często wydawane są tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego, co utrudnia planowanie zatrudnienia i przygotowanie odpowiednich warunków dla uczniów.
Potrzebne zmiany systemowe
Ministerstwo Edukacji podkreśla, że w ostatnich latach zwiększono finansowanie uczniów wymagających szczególnego wsparcia oraz wprowadzono nowe mechanizmy różnicowania środków. W 2026 roku na kształcenie specjalne przewidziano około 27 miliardów złotych.
Samorządy przekonują jednak, że skala wyzwań rośnie szybciej niż finansowanie. Coraz częściej pojawiają się głosy o konieczności przeprowadzenia kompleksowego przeglądu systemu edukacji włączającej oraz sposobu finansowania zadań oświatowych.
Jedno jest pewne – liczba uczniów wymagających specjalistycznej pomocy będzie nadal rosła. Dla gmin i powiatów oznacza to konieczność znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak zapewnić dzieciom odpowiednie warunki nauki, nie doprowadzając jednocześnie do nadmiernego obciążenia lokalnych finansów. W powiecie otwockim, gdzie oświata już dziś pochłania ogromną część budżetów samorządowych, problem ten może w najbliższych latach stać się jednym z najważniejszych wyzwań dla władz lokalnych.










