Coraz więcej polskich miast i gmin wprowadza tzw. nocną prohibicję, czyli zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach paliw w godzinach nocnych. Rozwiązanie to, oparte na przepisach ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, ma ograniczać zakłócenia porządku publicznego i poprawiać bezpieczeństwo mieszkańców.
Jak to działa?
Samorządy mogą wprowadzać ograniczenia sprzedaży alkoholu „poza miejscem zakupu”, czyli głównie w sklepach i na stacjach paliw. Najczęściej zakaz obowiązuje od 22:00 do 6:00. Lokale gastronomiczne – bary i restauracje – mogą nadal sprzedawać alkohol do spożycia na miejscu zgodnie z posiadanym zezwoleniem.
W całym kraju takie rozwiązanie obowiązuje już w blisko 180 gminach. Wprowadziły je m.in. Kraków, Gdańsk i Bydgoszcz, a częściowo także Poznań, Wrocław czy Katowice. Warszawa zapowiedziała, że od czerwca 2026 roku nocny zakaz obejmie całe miasto.
Otwock i powiat – decyzja należy do radnych
Czy podobne przepisy mogą pojawić się również w Otwocku lub w gminach powiatu?
Zapytany o to starosta otwocki Tomasz Laskus podkreśla, że na razie nie widzi takich potrzeb. – „Nie mamy sygnałów, by wprowadzenie ograniczeń nocnej sprzedaży alkoholu było konieczne. Wszystko jednak zależy od radnych w miastach i gminach, bo to oni podejmują w tej sprawie uchwały” – mówi starosta.
Oznacza to, że ewentualne decyzje o zakazie nocnej sprzedaży alkoholu mogą zostać podjęte oddzielnie w Otwocku, Józefowie, Karczewie czy Wiązownie – w zależności od lokalnych potrzeb i nastrojów społecznych.
O czym dyskutują samorządy?
Zwolennicy zakazu wskazują, że dzięki niemu spada liczba interwencji policji i straży miejskiej w godzinach nocnych, zmniejsza się hałas i uciążliwość dla mieszkańców. Przeciwnicy podnoszą jednak argument, że ograniczenia uderzają w przedsiębiorców, a osoby chcące kupić alkohol i tak znajdą sposób, by to zrobić.










