Partia Razem chce ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Otwocku. Lokalni działacze poinformowali, że zebrali wymaganą liczbę podpisów pod obywatelską inicjatywą uchwałodawczą „Bezpieczny Otwock – Cisza Alkoholowa”, a projekt trafił już do Urzędu Miasta. To jednak dopiero początek drogi. Podobny pomysł nie uzyskał wcześniej poparcia radnych w sąsiednim Karczewie, a także w Otwocku – jak wynika z opinii pojawiających się wśród części radnych i mieszkańców – przyjęcie takich ograniczeń może być trudne.
Koło Razem w Otwocku ogłosiło zakończenie zbiórki podpisów pod projektem uchwały, która ma ograniczyć możliwość zakupu alkoholu w mieście w godzinach nocnych.
– Sukces! Koło Otwock naszego okręgu zebrało wymaganą liczbę podpisów pod obywatelską inicjatywą uchwałodawczą „Bezpieczny Otwock – Cisza Alkoholowa” – poinformowali działacze.
Jak przekazali, projekt został już złożony w Urzędzie Miasta Otwocka. Teraz podpisy muszą zostać zweryfikowane. Jeżeli inicjatywa spełni wymagania formalne, Rada Miasta będzie miała trzy miesiące na zajęcie się projektem.
Co właściwie proponuje Razem?
Określenie „nocna prohibicja” jest chwytliwe, ale nie oznacza całkowitego zakazu sprzedaży czy spożywania alkoholu w mieście. Propozycja dotyczy ograniczenia sprzedaży napojów alkoholowych między godz. 22.00 a 6.00 rano w punktach prowadzących sprzedaż na wynos. W praktyce przepisy objęłyby przede wszystkim sklepy, sklepy monopolowe oraz stacje benzynowe.
Zakaz nie obejmowałby lokali gastronomicznych sprzedających alkohol do spożycia na miejscu, czyli m.in. restauracji, pubów czy barów.
Zwolennicy takiego rozwiązania wskazują przede wszystkim na kwestie bezpieczeństwa. Argumentują, że łatwa dostępność alkoholu w środku nocy może sprzyjać awanturom, zakłócaniu ciszy, spożywaniu alkoholu w miejscach publicznych czy innym interwencjom wymagającym zaangażowania policji lub straży miejskiej.
Zwolennicy: chodzi o spokój i bezpieczeństwo
Działacze Razem przekonują, że projekt nie jest wymierzony w mieszkańców, którzy chcą kupić alkohol, ale ma być sposobem na ograniczenie negatywnych zjawisk pojawiających się w mieście nocą.
Argument dotyczący bezpieczeństwa trudno całkowicie zignorować. W Otwocku regularnie powraca dyskusja dotycząca spożywania alkoholu w przestrzeni publicznej, szczególnie w centrum miasta. Mieszkańcy skarżą się m.in. na hałas, śmieci czy zachowania osób nietrzeźwych.
Z punktu widzenia zwolenników projektu ograniczenie nocnej sprzedaży jest więc stosunkowo prostym narzędziem, które może zmniejszyć skalę części tych problemów.
Przeciwnicy: dlaczego karać wszystkich?
Argumenty drugiej strony są jednak równie istotne. Przeciwnicy nocnej prohibicji zwracają uwagę, że zdecydowana większość mieszkańców kupujących alkohol nie zakłóca porządku. Wprowadzenie ograniczenia obejmowałoby więc wszystkich klientów, również tych, którzy nie powodują żadnych problemów.
Pojawia się także pytanie o przedsiębiorców. Sklepy i stacje benzynowe prowadzące działalność nocną mogą stracić część obrotów, podczas gdy klienci mogą po prostu pojechać po alkohol do sąsiedniej gminy, w której ograniczenia nie obowiązują.
Jest również argument dotyczący samej skuteczności zakazu. Przeciwnicy pytają, czy problemy z osobami nietrzeźwymi powinny być rozwiązywane poprzez ograniczenie sprzedaży dla wszystkich, czy raczej przez skuteczniejsze egzekwowanie istniejących przepisów, częstsze patrole i reagowanie na spożywanie alkoholu w miejscach, w których jest to zabronione.
W Karczewie powiedzieli „nie”
Otwock nie jest pierwszym samorządem w okolicy, w którym pojawił się pomysł wprowadzenia nocnej prohibicji.
Podobną propozycję rozpatrywali wcześniej radni Karczewa. Tam projekt nie uzyskał wystarczającego poparcia i ograniczenia nie zostały wprowadzone.
Pokazuje to, że nawet jeżeli idea ograniczenia dostępności alkoholu w nocy znajduje swoich zwolenników, przekonanie do niej większości samorządowców wcale nie musi być łatwe. Tak może być również w Otwocku.
Z rozmów i opinii pojawiających się wokół propozycji wynika, że część radnych podchodzi do pomysłu sceptycznie. Również wśród mieszkańców zdania są podzielone. Jedni uważają nocną sprzedaż alkoholu za źródło niepotrzebnych problemów, inni traktują proponowane przepisy jako zbyt daleko idącą ingerencję w swobodę mieszkańców i działalność przedsiębiorców.
Dlatego na obecnym etapie trudno przesądzać wynik głosowania. Można jednak zakładać, że projekt Razem nie będzie miał łatwej drogi do uzyskania większości w Radzie Miasta.
Podpisy nie oznaczają zakazu
Sukces zbiórki podpisów ma przede wszystkim znaczenie formalne – dzięki poparciu mieszkańców projekt może wejść na samorządową ścieżkę legislacyjną.
Nie oznacza to jednak, że nocna prohibicja zacznie w Otwocku obowiązywać.
Po weryfikacji podpisów inicjatywą będzie musiała zająć się Rada Miasta. Dopiero radni zdecydują, czy ograniczenie zostanie wprowadzone, zmienione, czy też – podobnie jak wcześniej w Karczewie – odrzucone.
I właśnie debata przed głosowaniem może okazać się najciekawszą częścią całej sprawy. Czy możliwość kupienia alkoholu o północy jest normalnym elementem swobody mieszkańców i działalności gospodarczej? Czy może miasto ma prawo ograniczyć nocną sprzedaż, jeżeli dzięki temu na ulicach ma być spokojniej i bezpieczniej?
Razem zebrało podpisy i doprowadziło do tego, że radni będą musieli zmierzyć się z tym pytaniem. Teraz swoje argumenty będą mogli przedstawić zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy nocnej prohibicji.










