Miasto przegrało proces o pomnik Piłsudskiego. Ratusz zapowiada apelację

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga orzekł, że miasto Otwock naruszyło prawa autorskie do projektu przedwojennego pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego. Na mocy wyroku prezydent miasta ma zapłacić Joannie Voit-Pickard, spadkobierczyni autora monumentu, 150 tysięcy złotych odszkodowania wraz z odsetkami oraz zwrócić koszty procesu. Sprawa dotyczy odbudowy pomnika zrealizowanej w 2018 roku.

W sentencji wyroku sąd wskazał, że zasądza od Prezydenta Miasta Otwock na rzecz powódki kwotę 150 tysięcy złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od 13 lutego 2020 roku, a także ponad 13,5 tysiąca złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. Dodatkowo miasto obciążono kosztami sądowymi poniesionymi przez Skarb Państwa.

Spór ma swoje źródło w decyzjach sprzed kilku lat. W 2018 roku władze Otwocka zdecydowały o przywróceniu pomnika Józefa Piłsudskiego zniszczonego w latach 50. XX wieku. Monument miał nawiązywać do oryginalnego dzieła z 1936 roku autorstwa rzeźbiarza Stanisława Rzeckiego. Z dokumentów urzędowych wynika, że miasto było świadome kwestii praw autorskich, a radcy prawni rekomendowali zawarcie umowy ze spadkobierczynią twórcy. Przygotowano nawet projekt porozumienia przewidującego przeniesienie autorskich praw majątkowych za kwotę 50 tysięcy złotych.

„Radni stali na stanowisku, że spadkobierczyni nic się nie należy, a w przypadku powstania ewentualnego sporu ciężar dowodowy leży po jej stronie i to spadkobierca będzie musiał udowodnić przysługujące mu prawa.” – czytamy w notatce służbowej sporządzonej przez ówczesnego wiceprezydenta Otwocka

Jak wynika z notatki służbowej sporządzonej w Urzędzie Miasta, sprzeciw wobec zapłaty za prawa autorskie zgłaszał m.in. Jarosław Margielski, który w tamtym czasie pełnił funkcję przewodniczącego Rady Miasta Otwocka. W dokumencie zapisano, że to właśnie jego stanowisko – podzielane przez część radnych – opierało się na przekonaniu, iż prezydent miasta powinien realizować inwestycję bez pozyskiwania majątkowych praw autorskich, a spadkobierczyni twórcy „nic się nie należy”.

Ostatecznie przedstawiona umowa nie została podpisana, a inwestycję zrealizowano bez uregulowania kwestii prawnych. Koszt odbudowy pomnika wyniósł niespełna 150 tysięcy złotych.

W toku postępowania sądowego ustalono, że autorem oryginalnego projektu był Stanisław Rzecki, a prawa majątkowe do dzieła w całości przeszły w drodze dziedziczenia na Joannę Voit-Pickard. Sąd uznał, że miasto bezprawnie wykorzystało elementy twórcze chronionego utworu, dokonując jego odtworzenia bez zgody właścicielki praw.

„Opinia jednoznacznie wskazuje na prawidłowość kroków, które do tej pory zostały podjęte oraz podtrzymuje obraną do tej pory drogę, jako zgodną z prawem i zalecaną przez radców.
Zgodnie z opinią radców, w celu zminimalizowania ewentualnych skutków działania niezgodnego z prawem, została przygotowana umowa na przeniesienie autorskich praw majątkowych za wynagrodzeniem 50 tysięcy złotych – czytamy w notatce służbowej sporządzonej przez ówczesnego wiceprezydenta Otwocka

W odpowiedzi na pytania redakcji biuro prasowe Urzędu Miasta Otwocka przekazało, że miasto nie uznaje rozstrzygnięcia za ostateczne. W przesłanym stanowisku czytamy:
– Odpowiadając na nadesłane pytania informujemy, że postępowanie przed sądem nadal trwa i nie zostało jeszcze prawomocnie zakończone. Miasto zamierza złożyć apelację od wydanego orzeczenia. W ocenie Miasta Otwocka zgłoszone żądania są całkowicie bezzasadne, co będzie konsekwentnie dowodzone przed sądem w toku dalszego postępowania.

Jednocześnie sąd oddalił żądania powódki dotyczące usunięcia pomnika z przestrzeni publicznej oraz publikacji przeprosin w prasie lokalnej, uznając je za zbyt daleko idące lub niewykonalne. Pomnik pozostaje więc na swoim miejscu, a spór przenosi się na kolejny etap sądowy.

Facebook
Twitter
Scroll to Top