Margielski był na liście Kaczyńskiego. Teraz pojawia się pytanie: co zrobi po Otwocku?

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Choć nazwisko Jarosława Margielskiego pojawiło się w medialnych spekulacjach dotyczących listy potencjalnych kandydatów na premiera przygotowywanej przez Jarosława Kaczyńskiego, ostatecznie prezydent Otwocka nie znalazł się wśród polityków wskazanych do tej roli. Sam fakt, że pojawił się w takich rozważaniach, ponownie uruchomiło to dyskusję o przyszłości jednego z najbardziej rozpoznawalnych samorządowców młodszego pokolenia w regionie.

Dla wielu obserwatorów lokalnej sceny politycznej była to sytuacja symboliczna. Pokazała bowiem, że choć Margielski pozostaje samorządowcem, jego nazwisko zaczęło funkcjonować w ogólnopolskim obiegu. W praktyce oznacza to, że jego kariera coraz częściej analizowana jest nie tylko w kontekście Otwocka czy powiatu, ale także w perspektywie szerszej – jako przykład polityka, który może próbować przejść z samorządu do dużej polityki.
Dlatego pytanie, które coraz częściej pojawia się w lokalnych rozmowach, nie brzmi już tylko „czy Margielski pójdzie dalej”, ale raczej „dokąd może skierować swoją polityczną drogę po zakończeniu drugiej kadencji w Otwocku”.

Ambicje wykraczające poza miasto

Jarosław Margielski od kilku lat konsekwentnie buduje wizerunek polityka samorządowego nastawionego przede wszystkim na realizację projektów inwestycyjnych i rozwój infrastruktury miejskiej. W trakcie swoich kadencji w Otwocku wielokrotnie podkreślał, że samorząd powinien działać przede wszystkim pragmatycznie – realizować inwestycje, przyciągać środki zewnętrzne i konsekwentnie poprawiać jakość życia mieszkańców.

Ten sposób prowadzenia polityki samorządowej przyniósł mu również wyraźny sukces wyborczy. W ostatnich wyborach prezydenckich w Otwocku uzyskał rekordowe w skali kraju poparcie procentowe, co było szeroko komentowane zarówno w regionie, jak i w mediach zajmujących się analizą samorządu w Polsce.

Jednocześnie jego styl działania – dynamiczny, zdecydowany i wyraźnie nastawiony na osiąganie konkretnych efektów – sprawił, że w wielu komentarzach określany jest jako polityk wyraźnie ambitny, a momentami wręcz bezkompromisowy w dążeniu do swoich celów.
Margielski znany jest z tego, że bardzo intensywnie angażuje się w realizowane projekty i osobiście nadzoruje wiele inicjatyw miejskich. Wśród współpracowników uchodzi za osobę wymagającą i nastawioną na szybkie tempo pracy. Zwolennicy podkreślają jego skuteczność i determinację, krytycy natomiast wskazują, że jego styl zarządzania bywa twardy i mało kompromisowy.

Dla części obserwatorów właśnie ta cecha jest jednak jednym z kluczowych elementów jego politycznego charakteru.

– Jest młody, ale bardzo skuteczny. To połączenie sprawia, że jego czas w dużej polityce raczej dopiero nadchodzi – mówi jedna z osób związanych z jego środowiskiem.

Powiat czy województwo? Raczej nie

Osoby znające styl działania Margielskiego podkreślają, że jego ambicje wykraczają daleko poza klasyczną ścieżkę kariery samorządowej. W wielu przypadkach włodarze miast po zakończeniu kadencji decydują się na start w wyborach parlamentarnych lub obejmują funkcje w strukturach samorządu województwa. W przypadku prezydenta Otwocka takie scenariusze są jednak rzadko wymieniane.

Według współpracowników w sferze jego zainteresowań praktycznie nie pojawiają się scenariusze związane z polityką powiatową czy regionalną. Takie stanowiska postrzegane są raczej jako etap pośredni, który nie odpowiada skali jego ambicji.
Co więcej, nawet mandat posła – choć dla wielu samorządowców byłby naturalnym krokiem do polityki krajowej – nie jest w jego przypadku uznawany za cel sam w sobie.

W opinii części obserwatorów wynika to z jego charakteru politycznego oraz sposobu prowadzenia kariery.

– Margielski nie jest politykiem małych kroków. Jeśli będzie chciał wejść do polityki krajowej, to raczej w sposób wyraźny i z jasno określonym celem – mówi jeden z lokalnych działaczy.

Może Cię zainteresować:

Margielski na liście Kaczyńskiego. Powrót politycznej spekulacji

Kierunki: Warszawa, Europa, rząd

W rozmowach z osobami z jego zaplecza politycznego najczęściej pojawiają się trzy scenariusze dalszej kariery. Każdy z nich zakłada jednak wyjście poza lokalną politykę i wejście na poziom znacznie szerszej sceny publicznej.

Pierwszym scenariuszem jest start w wyborach na prezydenta Warszawy. Taki krok oznaczałby przejście z zarządzania średniej wielkości miastem do walki o jedno z najważniejszych stanowisk samorządowych w Polsce. Zwolennicy tej koncepcji wskazują, że doświadczenie zdobyte w Otwocku mogłoby stać się podstawą do budowania programu dla stolicy.

Drugim kierunkiem jest Parlament Europejski. Mandat europosła dawałby możliwość zdobycia doświadczenia na poziomie instytucji europejskich, a także budowania międzynarodowej rozpoznawalności.

Trzecim scenariuszem jest objęcie funkcji ministra w rządzie. W takim wariancie doświadczenia samorządowe mogłyby zostać wykorzystane w administracji centralnej, zwłaszcza w obszarach związanych z rozwojem infrastruktury, inwestycjami czy polityką regionalną.

Niektórzy współpracownicy sugerują, że w dalszej perspektywie Margielski może mieć jeszcze większe ambicje. – W jego otoczeniu nikt nie powie tego wprost, ale wiele osób uważa, że w przyszłości może mierzyć jeszcze wyżej – nawet w kierunku funkcji premiera czy prezydenta kraju – mówi jeden z rozmówców związanych z prawicą.

Wysoko zawieszona poprzeczka w Otwocku

Niezależnie od dalszych planów politycznych jedno jest pewne – zgodnie z obowiązującymi przepisami o dwukadencyjności włodarzy miast Margielski realizuje obecnie drugą i ostatnią kadencję jako prezydent Otwocka. Oznacza to, że w kolejnych wyborach samorządowych nie będzie mógł ponownie ubiegać się o ten urząd.

Już dziś w lokalnej polityce coraz częściej pojawia się więc pytanie o jego potencjalnego następcę.
Poprzeczka dla kolejnego kandydata została ustawiona bardzo wysoko. W ostatnich wyborach samorządowych Margielski uzyskał wynik, który wielu komentatorów określało jako jeden z najlepszych w Polsce. Tak wysoki poziom poparcia sprawia, że każda przyszła kampania w Otwocku będzie siłą rzeczy porównywana do jego wyniku.
Co ciekawe, podobne opinie pojawiają się także wśród lokalnych polityków z klubów opozycyjnych wobec obecnego prezydenta. – Trzeba uczciwie powiedzieć, że bardzo wysoko powiesił poprzeczkę dla kolejnego kontrkandydata – przyznaje jeden z radnych opozycji.

Kto może zostać następcą?

W kuluarach lokalnej polityki coraz częściej już pojawiają się nazwiska osób, które mogłyby w przyszłości ubiegać się o stanowisko prezydenta Otwocka „z nominacji Margielskiego”.

Jednym z nich jest Monika Kwiek, obecna przewodnicząca Rady Miasta Otwocka. Od lat współpracuje z prezydentem przy prowadzeniu miejskiej polityki i jest postrzegana jako jedna z najbliższych osób w jego zapleczu samorządowym.
Drugim nazwiskiem pojawiającym się w spekulacjach jest Michał Margielski, brat prezydenta, który obecnie zasiada w zarządzie powiatu. – Ludzie zagłosują na nazwisko – mówi jeden z pracowników urzędu, wskazując na rozpoznawalność rodziny Margielskich w lokalnej polityce.
Trzecią osobą, która pojawia się w rozmowach o przyszłości miasta, jest Tomasz Winnicki, dyrektor MOKTiS w Otwocku. Część rozmówców opisuje go jako sprawnego menadżera z doświadczeniem w zarządzaniu instytucją publiczną. – To sprawny menadżer, ale jednocześnie osoba podporządkowana decyzjom gabinetu Margielskiego – mówi jeden z pracowników miejskiej instytucji.

Może Cię zainteresować:

Odstrzał dzików: “Moja decyzja jest ostateczna”

Wpływ na miasto może pozostać

Wielu obserwatorów uważa, że nawet po zakończeniu kadencji Margielski nie zniknie całkowicie z lokalnej sceny politycznej. „Trudno sobie wyobrazić, żeby Margielski całkowicie zniknął z otwockiej polityki. Nawet jeśli po drugiej kadencji pójdzie dalej – do dużej polityki – jego wpływ na to, co dzieje się w mieście, prawdopodobnie pozostanie bardzo duży. Wiele kluczowych inwestycji to projekty rozpisane na lata i on jest ich naturalnym patronem. Dlatego w lokalnym środowisku mówi się pół żartem, pół serio, że nawet jeśli ktoś inny będzie siedział w fotelu prezydenta, to Margielski i tak będzie pilnował kierunku rozwoju miasta” – mówi nam powiatowy działacz opozycyjny do obozu obecnego prezydenta.

Samorząd jako etap większej kariery

Dla wielu obserwatorów pojawienie się nazwiska prezydenta Otwocka w spekulacjach dotyczących kandydatów na premiera jest sygnałem, że jego kariera polityczna może dopiero wchodzić w kolejny etap.
Samorząd stał się dla niego miejscem budowania doświadczenia, rozpoznawalności i zaplecza politycznego. Coraz częściej pojawiają się jednak opinie, że dla tak ambitnego polityka Otwock może być jedynie początkiem znacznie dłuższej drogi.
Dlatego pytanie, które coraz częściej pojawia się w rozmowach o jego przyszłości, brzmi już nie tylko „co dalej po Otwocku”, ale raczej „jak wysoko sięgną jego polityczne ambicje w nadchodzących latach”.

Facebook
Twitter
Scroll to Top