Miejsce nad jeziorem Rokola w Otwocku Wielkim, które przez lata mieszkańcy traktowali jako nieoficjalną plażę, zostało ogrodzone. Teren związany z zespołem pałacowo-parkowym nie jest własnością gminy, a Muzeum Wnętrz w Otwocku Wielkim podlega Muzeum Narodowemu w Warszawie. Czy oznacza to definitywny koniec wypoczynku w tym miejscu? PortalOtwocki.pl skierował pytania do Muzeum Narodowego i czeka na odpowiedź. Tymczasem burmistrz Karczewa wskazuje, że gmina koncentruje się już na innym akwenie – Moczydle.
Jezioro Rokola w Otwocku Wielkim od lat przyciąga mieszkańców gminy Karczew i okolic. Szczególnie latem teren położony w sąsiedztwie pałacu wykorzystywany był jako miejsce wypoczynku nad wodą. W potocznym języku funkcjonował jako „plaża”, choć formalnie nie było tam zorganizowanego i strzeżonego kąpieliska.
To rozróżnienie jest istotne, ponieważ teren nie jest gminną przestrzenią rekreacyjną. Związany jest z zespołem pałacowo-parkowym w Otwocku Wielkim, gdzie działa Muzeum Wnętrz będące oddziałem Muzeum Narodowego w Warszawie.
Samo Muzeum już wcześniej przypominało, że miejsce nad Rokolą nie jest oficjalnym kąpieliskiem. Mimo to przez lata było ono chętnie odwiedzane przez mieszkańców, dlatego jego obecne ogrodzenie nie mogło pozostać niezauważone.
Ogrodzenie zamiast plaży
Ogrodzenie terenu w praktyce ogranicza możliwość korzystania z miejsca w dotychczasowej formie. Pojawia się więc podstawowe pytanie: czy jest to definitywny koniec nieoficjalnej plaży nad Rokolą, czy też decyzja związana jest z planami dotyczącymi samego terenu?
Na razie nie chcemy przesądzać ani powodów postawienia ogrodzenia, ani tego, jaki będzie dalszy los tego miejsca. Mogą wchodzić w grę kwestie bezpieczeństwa, odpowiedzialności zarządcy, ochrony zespołu pałacowo-parkowego albo przyszłego sposobu wykorzystania nieruchomości.
Dlatego PortalOtwocki.pl zwrócił się do rzeczniczki prasowej Muzeum Narodowego w Warszawie z pytaniami dotyczącymi przyczyn ogrodzenia terenu, charakteru tej decyzji oraz planów związanych z jego przyszłością. Zapytaliśmy również, czy istnieje możliwość ponownego udostępnienia tego miejsca mieszkańcom. Czekamy na odpowiedź Muzeum Narodowego. Gdy ją otrzymamy, wrócimy do sprawy.
Gmina stawia na Moczydło
Istotne jest natomiast stanowisko Gminy Karczew. W przeszłości pojawiały się koncepcje dotyczące zagospodarowania terenu nad Rokolą, jednak obecnie – jak wynika z wypowiedzi burmistrza Karczewa Michała Rudzkiego – nie są prowadzone rozmowy z Muzeum Wnętrz dotyczące utworzenia tam kąpieliska.
– Nie trwają rozmowy [w sprawie kąpieliska z Muzeum Wnętrz – przyp. red.]. Gmina skupia się na projektowaniu i rewitalizacji terenów wokół Moczydła, które to jezioro jest własnością Gminy Karczew – przekazał Portalowi Otwockiemu burmistrz Karczewa.
Ta deklaracja jest ważna, ponieważ pokazuje, że samorząd nie wiąże obecnie swoich planów dotyczących infrastruktury rekreacyjnej i wypoczynku nad wodą z Rokolą. Zamiast inwestować w teren, którym gmina nie dysponuje, Karczew zamierza skoncentrować działania na Moczydle, czyli akwenie pozostającym własnością samorządu.
Nie można więc obecnej sytuacji nad Rokolą przedstawiać jako rezultatu trwającego sporu czy nieudanych bieżących negocjacji pomiędzy gminą a Muzeum. Takich rozmów obecnie po prostu nie ma.
Co dalej z Rokolą?
Tym bardziej interesująca staje się odpowiedź na pytanie, jakie plany wobec terenu ma Muzeum Narodowe. Przez lata mieszkańcy przyzwyczaili się, że nad Rokolą można było przyjść, rozłożyć koc i spędzić czas nad wodą. Teraz fizyczne ogrodzenie wyraźnie zmienia dotychczasowy sposób korzystania z tego miejsca.
Jednocześnie stanowisko burmistrza Karczewa pokazuje, że alternatywą dla Rokoli ma być w przyszłości Moczydło. To właśnie tam samorząd chce projektować i rewitalizować tereny wokół jeziora, nad którym ma znacznie większe możliwości prowadzenia inwestycji.
Pozostają zatem dwa odrębne pytania: co Muzeum Narodowe zamierza zrobić z terenem nad Rokolą oraz jak będzie wyglądała planowana przez Gminę Karczew rewitalizacja Moczydła?
Do pierwszego z nich będziemy mogli wrócić po otrzymaniu stanowiska Muzeum Narodowego. Pytania zostały już przez nas wysłane i czekamy na odpowiedź rzeczniczki prasowej instytucji.










