Kolejny zatrzymany oszust „na pracownika banku”. W mieszkaniu dziesiątki telefonów i kart płatniczych

Otwoccy policjanci zatrzymali 21-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o udział w oszustwie metodą „na pracownika banku”. Pokrzywdzona kobieta straciła blisko 5 tys. zł. To jednak nie sama kwota zwraca uwagę w tej sprawie. W mieszkaniu, do którego dotarli funkcjonariusze, znaleziono dziesiątki telefonów, kart płatniczych i dokumentację dotyczącą kilkudziesięciu rachunków bankowych.

Sprawa rozpoczęła się od zgłoszenia kobiety, która poinformowała Komendę Powiatową Policji w Otwocku, że padła ofiarą oszustwa. Skontaktowała się z nią osoba podająca się za pracownika banku. Przestępcy mieli wykorzystać tzw. spoofing, dzięki któremu na telefonie ofiary może wyświetlić się numer lub nazwa sugerujące, że połączenie rzeczywiście pochodzi z banku.

Oszuści dodatkowo wysyłali wiadomości SMS, które miały uwiarygodnić przedstawioną historię. Kobieta została przekonana, że jej pieniądze są zagrożone i musi natychmiast podjąć działania, aby je zabezpieczyć. Pod wpływem presji i emocji wykonała operacje przy wykorzystaniu kodów BLIK. W ten sposób straciła niemal 5 tys. zł. (dalsza część artykułu poniżej)


Może Cię zainteresować:

Marihuana miała trafić do podstawówek. Policjanci znaleźli “plantację” w Otwocku

Trop prowadził do Wawra

Sprawą zajęli się funkcjonariusze zwalczający przestępczość ekonomiczną z otwockiej komendy. W wyniku prowadzonych czynności wytypowali miejsce pobytu osoby, która mogła mieć związek z oszustwem. Trop doprowadził ich do jednego z mieszkań na terenie warszawskiego Wawra, gdzie zatrzymano 21-letniego obywatela Ukrainy.

To, co policjanci znaleźli podczas przeszukania mieszkania, może wskazywać na znacznie większą skalę procederu niż pojedyncze oszustwo na niespełna 5 tys. zł. Funkcjonariusze zabezpieczyli dokumentację bankową dotyczącą kilkudziesięciu rachunków, kilkadziesiąt telefonów komórkowych mających służyć do ich zdalnej obsługi oraz kilkadziesiąt kart płatniczych i debetowych wystawionych na dane osób trzecich. W lokalu znajdowała się również maszyna do liczenia pieniędzy.

Na obecnym etapie postępowania nie przesądza to jeszcze, do ilu przestępstw mogły być wykorzystywane zabezpieczone przedmioty. Ich pochodzenie oraz ewentualne powiązanie z innymi oszustwami będą przedmiotem dalszych czynności policji i prokuratury. (dalsza część artykułu poniżej)


Może Cię zainteresować:

Mazowsze zdecydowało w sprawie dzików. Warszawa może redukować populację bez określonego limitu, to otwiera nowe możliwości odstrzału w powiecie

21-latek trafił do aresztu

Zatrzymany usłyszał zarzut oszustwa dokonanego wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami. Prokuratura Rejonowa w Otwocku skierowała do sądu wniosek o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania. Sąd Rejonowy w Otwocku przychylił się do wniosku i zdecydował, że 21-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Sprawa może mieć dalszy ciąg. Liczba zabezpieczonych telefonów, kart oraz dokumentów dotyczących rachunków bankowych oznacza, że śledczy będą teraz sprawdzali ich wykorzystanie i możliwe powiązania z innymi osobami. Policja informuje, że podejrzany miał działać wspólnie z innymi osobami.

Numer na ekranie może być fałszywy

Policjanci ponownie ostrzegają przed spoofingiem. Technologia wykorzystywana przez oszustów pozwala na podszywanie się pod numer telefonu, nazwę nadawcy wiadomości SMS czy adres e-mail. W praktyce oznacza to, że na ekranie telefonu może pojawić się prawdziwy numer infolinii banku lub jego nazwa, mimo że dzwoni przestępca.

Podobnie może wyglądać sytuacja z wiadomościami SMS. Fałszywy komunikat może pojawić się w tym samym wątku, w którym wcześniej znajdowały się autentyczne wiadomości banku. Dlatego sam numer telefonu, nazwa banku wyświetlana na ekranie czy miejsce pojawienia się SMS-a nie są już wystarczającym potwierdzeniem, że kontaktuje się z nami rzeczywisty pracownik instytucji finansowej.

Szczególną ostrożność powinny wzbudzić prośby o podanie kodu BLIK, wykonanie przelewu, przekazanie danych logowania czy instalację dodatkowego oprogramowania. Jeśli rozmówca przekonuje, że pieniądze są zagrożone i wymaga natychmiastowego działania, najbezpieczniej przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z numeru podanego na jego oficjalnej stronie lub w aplikacji.

fot: źr. KPP Otwock

Facebook
Twitter
Scroll to Top