Koalicja Obywatelska staje po stronie Pawła Walo i sprzeciwia się decyzji wojewody

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

To miała być prosta historia: wojewoda wygasza mandaty, radni idą do sądu, a polityczne podziały są oczywiste. Tymczasem w powiecie otwockim wydarzyło się coś, co całkowicie burzy ten obraz. Opozycja zaczęła bronić swojego przeciwnika, a same głosowania przybrały zaskakujący obrót. W centrum tej politycznej układanki znaleźli się Paweł Walo i Mateusz Rojek.

O co tak naprawdę toczy się spór?

Aby dobrze zrozumieć, o co toczy się cała sprawa, trzeba cofnąć się o kilka tygodni. Wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski, co istotne z Koalicji Obywatelskiej, zdecydował o wygaszeniu mandatów obu radnych, uznając, że mogli naruszyć przepisy dotyczące łączenia funkcji publicznych z działalnością w spółkach powiązanych z samorządem. W uproszczeniu chodzi o to, że radny nie powinien mieć realnego wpływu na instytucje lub firmy działające w tym samym samorządzie. Rada Powiatu Otwockiego wcześniej nie zgodziła się z tą oceną i odmówiła wygaszenia mandatów, dlatego wojewoda skorzystał ze swoich uprawnień i zrobił to sam. Teraz sprawa trafi do sądu administracyjnego, który ostatecznie zdecyduje, kto miał rację.

KO mówi „tak” dla Walo, „nie” dla Rojka

Podczas posiedzenia komisji doszło do sytuacji, która dla wielu obserwatorów była trudna do przewidzenia. Radni Koalicji Obywatelskiej, którzy na co dzień pozostają w opozycji wobec Pawła Walo, zagłosowali za tym, aby zobowiązać przewodniczącą Rady Powiatu do jego obrony przed sądem. W praktyce oznaczało to, że stanęli po jego stronie, kwestionując decyzję wojewody. Wśród głosujących znalazł się również Rafał Majewski, szef lokalnych struktur KO.

Jednocześnie ci sami radni zajęli zupełnie inne stanowisko w sprawie Mateusza Rojka i nie chcieli, aby powiat angażował się w jego obronę. Z ich punktu widzenia kluczowa jest różnica w realnym wpływie na spółki. W ocenie radnych KO Paweł Walo jako członek zarządu Remondis Otwock pełni bardziej kontrolną i nie podejmuje decyzji operacyjnych, natomiast Mateusz Rojek jako prezes OPWiK zarządza spółką i ma bezpośredni wpływ na jej funkcjonowanie. (poniżej dalsza część artykułu)

O tym pisaliśmy:

Wojewoda usuwa radnych powiatu otwockiego. Mandaty wygaszone, sprawa Pawła Walo i Mateusza Rojka trafi do sądu

Sesja zmienia wszystko

Wydawało się, że sprawa jest już przesądzona, ale prawdziwy zwrot nastąpił podczas sesji całej Rady Powiatu. Kiedy głosowali wszyscy radni, układ sił uległ zmianie. Wbrew wcześniejszym ustaleniom komisji rada zdecydowała, że to właśnie Mateusz Rojek powinien być broniony przez powiat przed sądem. Tym samym przewodnicząca została zobowiązana do podjęcia działań w jego imieniu.

Jeszcze większe zaskoczenie przyniosło głosowanie dotyczące Pawła Walo. W momencie, gdy rada miała zdecydować o jego obronie, sam zainteresowany zagłosował przeciwko sobie. Ten ruch wywołał zdumienie nawet wśród radnych, którzy wcześniej chcieli go wesprzeć.

Walo jednak będzie bronił się sam

Jak się dowiedzieliśmy, nie był to przypadek ani pomyłka. Paweł Walo świadomie zdecydował, że nie chce, aby powiat reprezentował go przed sądem. Uważa, że decyzja wojewody jest bezpodstawna i zamierza samodzielnie udowodnić to w sądzie.

Co ciekawe, jego stanowisko w dużej mierze podzielają radni opozycyjni. W ich opinii istnieje duża szansa, że Walo wygra sprawę, ponieważ jego rola w spółce ma charakter nadzorczy i kontrolny, a nie decyzyjny. To właśnie ten argument może okazać się kluczowy w sądowej batalii.

Cała sytuacja pokazuje, że sprawa wygaszenia mandatów przestała być prostym sporem politycznym. To już nie tylko konflikt między wojewodą a samorządem, ale również gra interesów, interpretacji prawa i indywidualnych decyzji samych radnych. Najbliższe miesiące pokażą, kto miał rację, ale jedno jest pewne – ta historia jeszcze się nie kończy.

Facebook
Twitter
Scroll to Top