Katarzyna Stróżyna ponownie wybrana w naborze w Otwocku. Wcześniej jej kandydatura wywołała spór w mediach

Katarzyna Stróżyna ponownie pojawia się w dokumentach dotyczących naboru do Urzędu Miasta Otwocka. Jej nazwisko już wcześniej wywołało publiczną dyskusję po wpisie PR-owca Andrzeja Długosza, który powiązał jej kandydaturę z postępowaniem dotyczącym wykorzystania systemu Pegasus. Miasto odpowiedziało wtedy stanowczo: Stróżyna „nie jest i nie była zatrudniona” w urzędzie, a wygranie naboru nie oznacza podpisania umowy. Teraz pojawił się kolejny dokument, w którym ponownie wskazano ją jako wybraną kandydatkę.

Stróżyna znowu wybrana

Nazwisko Katarzyny Stróżyny ponownie pojawiło się w dokumentach dotyczących rekrutacji prowadzonej przez Urząd Miasta Otwocka. Tym razem chodzi o nabór na stanowisko inspektora w Biurze Zarządzania Kryzysowego, Spraw Obronnych i Informacji Niejawnych. W informacji o wyniku naboru jako wybraną kandydatkę wskazano Katarzynę Danutę Stróżynę, zamieszkałą w Nowym Prażmowie. Komisja rekrutacyjna uzasadniła decyzję w następujący sposób: „Pani Katarzyna Stróżyna, kandydatka spełniła wszystkie kryteria wymagane do pracy na powyższym stanowisku. Posiadana wiedza, doświadczenie oraz predyspozycje Kandydatki gwarantują prawidłowe wykonywanie powierzonych zadań”.

To nie pierwszy raz, kiedy jej nazwisko pojawia się w wynikach naborów do tego biura. Wcześniej była wskazywana jako wybrana kandydatka na stanowisko zastępcy kierownika Biura Zarządzania Kryzysowego, Spraw Obronnych i Informacji Niejawnych. I właśnie jeden z wcześniejszych naborów stał się przedmiotem publicznej dyskusji.

Długosz pisał o CBA i sprawie Pegasusa

Sprawę nagłośnił PR-owiec Andrzej Długosz. W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie odniósł się do wcześniejszej działalności zawodowej Stróżyny oraz śledztwa Prokuratury Krajowej dotyczącego wykorzystywania oprogramowania Pegasus. Długosz pisał: „Teraz pani Katarzyna odnajduje się w Otwocku pod pełnym nazwiskiem. Jako zastępca kierownika ma się zajmować m.in. informacjami niejawnymi”. Wpis miał zdecydowanie krytyczny charakter. Długosz odnosił się w nim również bezpośrednio do prezydenta Otwocka Jarosława Margielskiego: „Trzeba przyznać, że Prezydent Otwocka Jarosław Margielski nie pęka w politycznej robocie. Jest lojalnym synem PiS, gotowym pomóc, gdy trzeba”.

Długosz nawiązywał jednocześnie do komunikatu Prokuratury Krajowej z czerwca 2025 roku. Prokuratura poinformowała wówczas o przedstawieniu zarzutów dwóm byłym funkcjonariuszom CBA: Jarosławowi W., byłemu dyrektorowi Delegatury CBA w Warszawie, oraz Katarzynie S., byłej naczelnik I Wydziału Operacyjno-Śledczego tej delegatury.
Według Prokuratury Krajowej zarzuty dotyczyły czynności operacyjno-rozpoznawczych prowadzonych wobec Jacka Karnowskiego, byłego prezydenta Sopotu, w latach 2018–2019, w tym przy wykorzystaniu systemu Pegasus. Śledczy zarzucili byłym funkcjonariuszom przekroczenie uprawnień oraz działania związane z uzyskaniem zgód na kontrolę operacyjną pomimo – według prokuratury – braku odpowiednich podstaw faktycznych i prawnych. Katarzyna S. nie przyznała się do zarzutów i odmówiła składania wyjaśnień.

Miasto odpowiada

Na wpis Andrzeja Długosza zareagował oficjalny profil Miasta Otwocka. Odpowiedź była jednoznaczna i zawierała wezwanie do usunięcia publikacji. „Andrzej Długosz wzywamy do niezwłocznego usunięcia zamieszczonego wpisu na Facebooku i zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych i niesprawdzonych informacji. Pani Katarzyna Stróżyna nie jest i nie była zatrudniona w Urzędzie Miasta Otwocka” – napisano.

Miasto zwróciło przy tym uwagę na formalną różnicę pomiędzy wygraniem procedury rekrutacyjnej a faktycznym zatrudnieniem: „Wynik ogłoszonego naboru z dnia 2 października br. w Biuletynie Informacji Publicznej na stanowisko zastępcy kierownika w Biurze Zarządzania Kryzysowego, Spraw Obronnych i Informacji Niejawnych nie jest równoznaczny z zatrudnieniem kandydata”.

Treść zarówno wpisu Długosza, jak i przytoczonej przez niego odpowiedzi miasta pozostaje dostępna w jego publikacji. Ówczesne stanowisko miasta nie kwestionowało zatem samego wyniku naboru. Urząd podkreślał, że Stróżyna nie została jego pracownikiem i że wskazanie kandydata przez komisję rekrutacyjną nie jest tożsame z nawiązaniem stosunku pracy.
W tym samym czasie do sprawy odniosła się również dziennikarka związana z TVP, wcześniej z Newsweek Polska, która przytoczyła sprawę, a miasto odpowiedziało jej, że Katarzyna Stróżyna faktycznie wygrała nabór, ale ostatecznie nie została zatrudniona.

Prokuratura uzupełniła zarzuty

Od czasu tamtej dyskusji zmieniła się natomiast sytuacja w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Krajową. 12 czerwca 2026 roku PK poinformowała o kolejnych czynnościach w śledztwie dotyczącym oprogramowania Pegasus. Jarosławowi W. oraz Katarzynie S. przedstawiono uzupełnione zarzuty. Zarzuty usłyszała również obecna funkcjonariuszka CBA Angela P.
Według prokuratury sprawa dotyczy przekroczenia uprawnień, poświadczenia nieprawdy oraz wyłudzenia poświadczenia nieprawdy w związku z kontrolami operacyjnymi. Prokuratura twierdzi, że osoby objęte zarzutami miały doprowadzić do wprowadzenia w błąd Pierwszego Zastępcy Prokuratora Generalnego oraz sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie wydających zgody dotyczące kontroli operacyjnych.

W przypadku Katarzyny S. oraz Jarosława W. były to zarzuty uzupełniające wobec przedstawionych im wcześniej. Prokuratura Krajowa podała, że Katarzyna S., Jarosław W. oraz Angela P. nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień. Według aktualnego komunikatu PK zarzucane Katarzynie S. czyny zagrożone są karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Postępowanie pozostaje w toku. Przedstawienie zarzutów nie oznacza stwierdzenia winy, a podejrzanym przysługuje domniemanie niewinności.

Ponowny wybór. Teraz ruch należy do miasta

Nowy wynik naboru sprawia, że sprawa Katarzyny Stróżyny wraca po kilkunastu miesiącach, choć w nieco innych okolicznościach. Wcześniej jej nazwisko znalazło się w wynikach rekrutacji na stanowisko zastępcy kierownika, jednak po publicznej dyskusji Miasto Otwock stanowczo podkreślało, że Stróżyna nie została pracownikiem urzędu.
Dziś wiadomo, że ponownie została wybrana w naborze do tego samego Biura Zarządzania Kryzysowego, Spraw Obronnych i Informacji Niejawnych – tym razem na stanowisko inspektora. Sam dokument nie odpowiada jednak na najważniejsze pytanie: czy za wynikiem naboru tym razem poszło również zatrudnienie.

Ma to szczególne znaczenie w świetle wcześniejszego stanowiska miasta. To właśnie urząd zwracał uwagę, że należy wyraźnie rozróżniać wybór kandydata od podpisania z nim umowy. Dlatego także teraz samo pojawienie się nazwiska Katarzyny Stróżyny w wynikach naboru nie daje podstaw do stwierdzenia, że została pracownikiem magistratu.
Jednocześnie od czasu poprzedniej dyskusji postępowanie prokuratorskie dotyczące byłych funkcjonariuszy CBA nie zostało zakończone, a w czerwcu 2026 roku prokuratura poinformowała o uzupełnieniu zarzutów wobec Katarzyny S. Ona sama nie przyznaje się do zarzucanych czynów, a sprawa nie została prawomocnie rozstrzygnięta.

Facebook
Twitter
Scroll to Top