Taki scenariusz staje się coraz bardziej realny. Część radnych zapowiada wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu między 22:00 a 6:00, powołując się na kwestie bezpieczeństwa, spokoju publicznego i zdrowia. Zanim jednak decyzja zapadnie, głos mają sami mieszkańcy – ruszyły konsultacje społeczne.
Trend, który rozlewa się po Polsce
To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się nie do pomyślenia, dziś staje się coraz powszechniejsze. Coraz więcej polskich miast i gmin decyduje się na wprowadzenie tzw. nocnej prohibicji – ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych.
Kraków wprowadził ją już w 2023 roku, a efekty – według władz miasta – są pozytywne: spadła liczba interwencji policji i straży miejskiej, a mieszkańcy chwalą większy spokój w centrum. W ślady stolicy Małopolski poszły m.in. Poznań, Bydgoszcz, Biała Podlaska, a od września 2025 roku zakaz nocnej sprzedaży alkoholu obowiązuje także w Gdańsku.
W wielu miejscowościach decyzje te poprzedzały gorące dyskusje – między zwolennikami ciszy nocnej a obrońcami wolności wyboru i interesów właścicieli sklepów. Teraz podobny spór może rozgorzeć także w Karczewie.
Karczew dołącza do ogólnopolskiego trendu
W Karczewie część radnych przygotowuje projekt uchwały, który miałby ograniczyć sprzedaż alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych od godziny 22:00 do 6:00 rano. Pomysłodawcy podkreślają, że nie chodzi o całkowitą prohibicję, lecz o nocną przerwę w sprzedaży, która – ich zdaniem – mogłaby poprawić bezpieczeństwo i ograniczyć liczbę nocnych zakłóceń porządku.
Radny Mateusz Stanaszek, który wraz z radnymi Martą Ziobroń i Karoliną Zakrzewską złożył projekt uchwały, napisał w mediach społecznościowych:
„Wraz z radnymi Martą Ziobroń i Karoliną Zakrzewską złożyłem projekt uchwały w sprawie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu na terenie naszej gminy. To rozwiązanie, które ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa, ograniczenie nocnych zakłóceń porządku oraz poprawę komfortu życia mieszkańców – szczególnie tych, którzy od lat zgłaszają problemy związane z hałasem i dewastacją w godzinach nocnych.”
Mieszkańcy mówią „nie”
W internetowej ankiecie przeprowadzonej przez Portal Otwocki wzięło udział 1014 osób. Wyniki są jednoznaczne – mieszkańcy Karczewa są przeciwni wprowadzeniu nocnej prohibicji.
Z odpowiedzi wynika, że:
- 725 osób (71%) sprzeciwia się wprowadzeniu zakazu,
- 267 osób (26%) popiera ten pomysł,
- 22 osoby (2%) nie mają zdania w tej sprawie.

Dane jasno pokazują, że ponad dwie trzecie respondentów nie chce ograniczeń w sprzedaży alkoholu nocą. Wyniki te mogą mieć istotny wpływ na decyzję radnych i kierunek dalszych prac nad uchwałą.
Bezpieczeństwo kontra swoboda
Zwolennicy nocnej prohibicji w Karczewie argumentują, że ograniczenie sprzedaży alkoholu w nocy może zmniejszyć liczbę incydentów związanych z hałasem, bójek i zanieczyszczeń w okolicach sklepów. Przeciwnicy z kolei wskazują, że takie przepisy uderzają w drobnych przedsiębiorców i nie rozwiązują problemu nadużywania alkoholu, a jedynie „przenoszą” go w inne miejsca lub godziny.
Głos mieszkańców zadecyduje
Czy Karczew dołączy do ponad 180 gmin w Polsce, w których obowiązuje nocna prohibicja? O tym zadecydują mieszkańcy.
Radni podkreślają, że chcą działać w dialogu ze społecznością i dostosować rozwiązania do lokalnych potrzeb. Konsultacje potrwają przez najbliższe tygodnie – każdy mieszkaniec gminy może wyrazić swoje zdanie poprzez formularz internetowy lub podczas spotkań otwartych.
Jedno jest pewne – niezależnie od ostatecznej decyzji, dyskusja o nocnej sprzedaży alkoholu w Karczewie dopiero się rozpoczyna, a głos mieszkańców w tej sprawie brzmi wyjątkowo głośno.










