Koniec z polowaniem na uczniów bez podbitej legitymacji. Wkrótce wystarczy dowód osobisty lub inny dokument potwierdzający wiek, by skorzystać z biletu ulgowego. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada rewolucję w zasadach przyznawania zniżek w komunikacji publicznej.
Kontrolerzy biletów w autobusach i pociągach od lat wymagają od uczniów posiadania ważnej legitymacji szkolnej. Brak podbitego dokumentu często kończył się dopłatą do biletu lub nawet mandatem. Wkrótce ma się to jednak zmienić.
Wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski zapowiedział, że rząd przygotowuje zmiany w przepisach dotyczących ustawowych ulg na przejazdy komunikacją publiczną. Najważniejsza z nich zakłada, że dzieci i młodzież będą korzystać ze zniżek na podstawie kryterium wieku, a nie legitymacji szkolnej.
Koniec z koniecznością podbijania legitymacji
Pomysł pojawił się po interpelacji posła Tadeusza Tomaszewskiego, który zwrócił uwagę, że wszystkie osoby do 18. roku życia są objęte obowiązkiem szkolnym. Skoro tak, to prawo do ulg w transporcie publicznym powinno im przysługiwać automatycznie – bez dodatkowych formalności.
Obecnie brak aktualnej legitymacji oznacza, że uczeń musi kupić bilet pełnopłatny albo – w przypadku kontroli – liczyć się z mandatem. Nawet przedstawienie dowodu tożsamości czy paszportu, które potwierdzają wiek, zwykle nie wystarcza.
Zniżka potwierdzona dowodem tożsamości
Resort infrastruktury zapowiada, że nowelizacja przepisów ma uprościć cały system ulg. – Jedną z rozważanych koncepcji jest wprowadzenie ulgi dla dzieci i młodzieży w oparciu o kryterium wieku, co umożliwi rezygnację z konieczności posiadania przez uczniów ważnej legitymacji szkolnej – wyjaśnił wiceminister Koperski.
W praktyce oznacza to, że prawo do ulgi będzie można potwierdzić dowolnym dokumentem potwierdzającym wiek i tożsamość – np. dowodem osobistym, paszportem czy nawet kartą pobytu.
Najpierw koleje, potem autobusy
Zmiany nie wejdą jednak w życie od razu. Koperski przyznał, że uproszczenie systemu ulg będzie wymagało dodatkowych środków budżetowych i zostanie wdrożone etapami. Najpierw obejmie przewozy kolejowe, a dopiero później – po analizie efektów i kosztów – także transport autobusowy.










