Policjanci z otwockiej drogówki interweniowali wobec 30-letniego kierowcy Lexusa, który w ciągu zaledwie dwóch dni dwukrotnie został ukarany za jazdę niesprawnym technicznie pojazdem. Łączna kwota mandatów przekroczyła 5000 złotych.
Poważne usterki i pierwszy mandat
Do pierwszej kontroli doszło w sobotę. Funkcjonariusze od razu zwrócili uwagę na stan techniczny samochodu. Jak się okazało, pojazd posiadał szereg poważnych usterek, które wykluczały go z ruchu drogowego.
Wśród nieprawidłowości policjanci wskazali m.in.:
- pęknięty klosz lampy,
- koła wystające poza obrys nadwozia.
Mundurowi podkreślili, że taki stan pojazdu stwarza realne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu. Kontrola zakończyła się mandatem w wysokości 100 zł oraz jednoznacznym zakazem dalszej jazdy.

Zignorował zakaz. Kolejna kontrola i surowa kara
Wydawać by się mogło, że kierowca wyciągnie wnioski z interwencji. Stało się jednak zupełnie inaczej.
Już następnego dnia policjanci ponownie zauważyli ten sam pojazd na jednej z ulic powiatu otwockiego. Po zatrzymaniu do kontroli szybko wyszło na jaw, że 30-latek zignorował wcześniejsze polecenia i nadal porusza się niesprawnym autem.
Funkcjonariusze uznali, że kierowca działał świadomie i celowo naruszył przepisy. W związku z rażącym lekceważeniem prawa nałożono na niego mandat w wysokości aż 5000 złotych.
Policja apeluje do kierowców
Policjanci przypominają, że stan techniczny pojazdu ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa na drodze. Nawet pozornie drobne usterki – jak niesprawne oświetlenie czy nielegalne modyfikacje – mogą prowadzić do poważnych, a nawet tragicznych w skutkach zdarzeń.
Funkcjonariusze apelują do kierowców o rozwagę i regularne sprawdzanie stanu technicznego swoich pojazdów.
oprac. na podstawie informacji prasowej KPP Otwock, podkom. Patryk Domarecki










