Centrum Warszawy potrzebuje dialogu. Flaming & Co. ma za sobą ponad 60 lat historii

W centrum Warszawy coraz częściej ścierają się dwa światy: potrzeba spokoju mieszkańców i potrzeba utrzymania miasta, które żyje także po godzinach pracy. Flaming & Co. pokazuje, że te funkcje nie muszą się wykluczać. Restauracja działa pod tym samym adresem od ponad sześciu dekad, ma wyjątkowy ogród i konsekwentnie stawia na spokojną, elegancką gastronomię. „Centrum Warszawy potrzebuje przede wszystkim dialogu i rozsądnego wyważenia interesów” – mówi Ada Najmoła, menedżer marketingu Flaming & Co.

Nie każdy lokal może powiedzieć, że jest częścią historii miasta. Flaming & Co. może. Gastronomia funkcjonuje pod tym adresem od ponad 60 lat. W 1968 roku działał tutaj „Klub Inwalidów”, związany nie tylko z gastronomią, ale również z życiem kulturalnym Warszawy. Występowała tu m.in. Hanka Bielicka. Później działała Casa Valdemar, gdzie odbywały się recitale i spotkania towarzyskie. „To miejsce ma swoją pamięć i swoją tożsamość. Bardzo szanujemy to, że jesteśmy kolejnym rozdziałem tej historii” – mówi Najmoła.

Restauracja z ogrodem w samym centrum

Największym wyróżnikiem lokalu pozostaje jednak przestrzeń. W samym centrum Warszawy Flaming & Co. ma ogród z zielenią, hortensjami i dużym kasztanowcem, którego korona tworzy nad gośćmi naturalny dach.

To miejsce stworzone raczej do spokojnego lunchu, kawy, kolacji czy spotkania z przyjaciółmi niż do nocnej rozrywki. „Nie jesteśmy klubem ani lokalem gastronomiczno-klubowym. Nasz charakter jest zdecydowanie bardziej restauracyjny, spokojny i elegancki” – podkreśla przedstawicielka restauracji.

I właśnie ten model może mieć szczególne znaczenie w dyskusji o przyszłości centrum Warszawy.

Ada Najmoła, menedżer marketingu Flaming & Co.

Mieszkańcy kontra gastronomia? To nie musi tak wyglądać

W wielu europejskich miastach rośnie napięcie pomiędzy mieszkańcami a lokalami gastronomicznymi. Warszawa nie jest wyjątkiem. Z jednej strony mieszkańcy mają prawo oczekiwać komfortu i spokoju. Z drugiej – centrum stolicy nie może stać się wyłącznie dzielnicą mieszkaniową.

Śródmieście od dziesięcioleci jest przestrzenią wielofunkcyjną. Mieszkania sąsiadują tutaj z restauracjami, kawiarniami, sklepami, biurami i instytucjami kultury. „Centrum dużego miasta musi jednocześnie być atrakcyjne dla mieszkańców, przedsiębiorców i turystów” – zauważa Najmoła.

Problem pojawia się wtedy, gdy jedna z tych funkcji zaczyna być traktowana jako ważniejsza od pozostałych. „Często mamy dziś do czynienia z sytuacją, w której ktoś kupuje mieszkanie w historycznej kamienicy, w której od wielu lat funkcjonują lokale usługowe, a następnie oczekuje, że charakter całego otoczenia zostanie zmieniony” – mówi.

Jej zdaniem rozwiązaniem nie powinno być jednak stawianie jednej strony przeciwko drugiej. „Potrzebujemy przede wszystkim dialogu i rozsądnego wyważenia interesów, a nie przekonania, że jedna ze stron musi całkowicie ustąpić”.

Bez gastronomii centrum traci część swojej atrakcyjności

Restauracje są jednym z elementów, które tworzą charakter współczesnych metropolii. Przyciągają mieszkańców i turystów, tworzą miejsca pracy, ożywiają ulice i zwiększają atrakcyjność nieruchomości oraz całych dzielnic.

Trudno wyobrazić sobie Paryż bez kawiarni, Rzym bez restauracyjnych ogródków czy Barcelonę bez lokali, które sprawiają, że centrum miasta żyje przez cały dzień. Warszawa również chce być europejską stolicą przyciągającą turystów i biznes. Do tego potrzebuje miejsc, które budują jej charakter.

Flaming & Co. wpisuje się w ten model bez stawiania na głośną nocną rozrywkę. „Naszą wartością jest jakość. Kuchnia, wino, obsługa, wnętrza i ogród – wszystko powinno tworzyć spójną całość” – mówi Najmoła.

Warszawa będzie musiała znaleźć równowagę

Przyszłość centrum stolicy będzie wymagała kompromisów. Miasto się zmienia, podobnie jak oczekiwania mieszkańców, przedsiębiorców i turystów. Rozwój nie powinien jednak oznaczać eliminowania funkcji, które przez dekady budowały charakter Śródmieścia.

„Potrzebujemy miasta, w którym można mieszkać, pracować, odpoczywać, spotykać się i przyjmować turystów. Te funkcje nie muszą się wzajemnie wykluczać” – przekonuje Najmoła.

Flaming & Co. jest przykładem miejsca, które próbuje połączyć te światy: ponad 60-letnią historię gastronomiczną, wyjątkową zieloną przestrzeń, spokojny charakter i funkcjonowanie w samym sercu Warszawy. Być może właśnie takich miejsc stolica będzie potrzebowała coraz bardziej. Nie tylko restauracji, ale przestrzeni, które tworzą miejski styl życia i jednocześnie potrafią współistnieć ze swoim otoczeniem.

Facebook
Twitter
Scroll to Top