Burza wokół likwidacji dziecięcego oddziału pulmonologii w Otwocku. Radny żąda cofnięcia decyzji

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Planowana likwidacja Oddziału Chorób Płuc i Gruźlicy dla Dzieci w Mazowieckim Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy w Otwocku wywołuje coraz większe kontrowersje. W sprawę zaangażowali się lekarze, radni oraz członkowie Komisji Zdrowia i Kultury Fizycznej Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Pojawiają się poważne pytania o bezpieczeństwo małych pacjentów, przygotowanie nowej placówki oraz sens organizacyjny całego przedsięwzięcia.

Radny Powiatu Otwockiego Dariusz Kołodziejczyk złożył oficjalny wniosek do Marszałka Województwa Mazowieckiego Adama Struzika o cofnięcie zgody na likwidację oddziału funkcjonującego w Otwocku. Jak podkreśla, decyzja została podjęta mimo szeregu niewyjaśnionych problemów, które ujawniono podczas posiedzenia Komisji Zdrowia i Kultury Fizycznej 22 maja 2026 roku.

Komisja alarmowała już wcześniej

Sprawa budziła niepokój już wcześniej. Komisja Zdrowia i Kultury Fizycznej Sejmiku Województwa Mazowieckiego podczas posiedzenia 14 maja 2026 roku wystąpiła z wnioskiem o wstrzymanie wszelkich prac dotyczących przeniesienia oddziału dziecięcego z Otwocka do Szpitala Dziecięcego im. prof. Jana Bogdanowicza przy ul. Niekłańskiej w Warszawie. Komisja wskazywała na konieczność wyjaśnienia licznych wątpliwości oraz doprecyzowania informacji przedstawionych podczas obrad.

Największy problem? Brak lekarzy

Jednym z najpoważniejszych argumentów przeciwko likwidacji oddziału w Otwocku jest sytuacja kadrowa. Lekarze zatrudnieni obecnie na oddziale dziecięcym mieli już 17 kwietnia 2026 roku poinformować dyrekcję, że nie wyrażają zgody na przeniesienie do nowej lokalizacji przy ul. Niekłańskiej.

Podczas posiedzenia komisji potwierdziła to również dyrektor warszawskiego szpitala Małgorzata Stachurska-Turos. Oznacza to, że po przeniesieniu oddział może zostać pozbawiony specjalistycznej kadry lekarskiej.– „Istnieje realne niebezpieczeństwo, że po przeniesieniu oddziału dyrektor placówki będzie zmuszona do zawieszenia jego działalności” – wskazuje w swoim wniosku radny Dariusz Kołodziejczyk.

Dla mieszkańców Otwocka i całego regionu oznaczałoby to realne ograniczenie dostępu do specjalistycznego leczenia dzieci chorujących na gruźlicę oraz ciężkie schorzenia płuc.

Otwock posiada unikalne zaplecze

Kolejne argumenty dotyczą infrastruktury medycznej. Jak wynika z dokumentów przedstawionych podczas komisji, szpital przy ul. Niekłańskiej nie posiada wyspecjalizowanej pracowni bronchoskopii z doświadczoną kadrą. W praktyce dzieci miałyby być przewożone na część badań… z powrotem do Otwocka lub innych placówek. Problematyczny jest również brak pracowni prątka gruźlicy. Materiał biologiczny miałby być transportowany do Otwocka, co może wydłużyć czas badań, zwiększyć koszty oraz obniżyć skuteczność diagnostyki.To szczególnie istotne, ponieważ otwocki szpital od dekad specjalizuje się w leczeniu chorób płuc i gruźlicy, a lokalna placówka posiada doświadczenie oraz zaplecze budowane przez wiele lat.

Dzieci mogą zostać bez edukacji

Duże emocje budzi również kwestia edukacji hospitalizowanych dzieci. W Otwocku funkcjonuje Zespół Szkół Ogólnokształcących działający przy szpitalu, który umożliwia kontynuację nauki podczas wielotygodniowego leczenia. Tymczasem w placówce przy ul. Niekłańskiej nie ma ani przedszkola, ani liceum ogólnokształcącego.
To oznacza, że dzieci leczone przez tygodnie lub miesiące mogłyby zostać pozbawione możliwości realizowania obowiązku szkolnego oraz codziennego kontaktu z edukacją, co – jak podkreślają specjaliści – ma ogromny wpływ także na proces leczenia i stan psychiczny młodych pacjentów.

Radny Kołodziejczyk przypomina również, że zgodnie z przepisami uczniowie przebywający w placówkach leczniczych dłużej niż 9 dni muszą mieć zapewnioną organizację zajęć edukacyjnych.

„Szkoła widmo” za publiczne pieniądze?

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków jest dalsze funkcjonowanie szkoły przy szpitalu w Otwocku po likwidacji oddziału dziecięcego.
Jak wynika z dokumentów, Zespół Szkół Ogólnokształcących ma nadal działać w roku szkolnym 2026/2027, mimo że po przeniesieniu oddziału nie będzie miał uczniów.
Radny określa taki scenariusz mianem „szkoły widmo” utrzymywanej z pieniędzy podatników. Zwraca także uwagę na możliwe konsekwencje finansowe dla samorządu województwa, w tym ryzyko utraty części subwencji oświatowej oraz potencjalnego naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

Przeciwko likwidacji oddziału wypowiedziała się również Rada Społeczna Centrum. W marcu 2026 roku wydała negatywną opinię dotyczącą planowanych zmian, uznając je za błędne rozwiązanie.

O co toczy się dziś walka?

Dla mieszkańców Otwocka sprawa ma znacznie szerszy wymiar niż jedynie reorganizacja jednego oddziału. To pytanie o przyszłość jednej z najbardziej rozpoznawalnych specjalizacji medycznych miasta, wieloletnich tradycji leczenia chorób płuc oraz bezpieczeństwo zdrowotne dzieci z całego Mazowsza.

Otwock od dziesięcioleci był kojarzony z leczeniem gruźlicy i schorzeń pulmonologicznych. Zdaniem przeciwników likwidacji oddziału decyzja może doprowadzić do osłabienia znaczenia miasta jako ważnego ośrodka medycznego oraz stopniowej degradacji lokalnej infrastruktury zdrowotnej.

Radny Dariusz Kołodziejczyk domaga się obecnie cofnięcia zgody wydanej przez Zarząd Województwa Mazowieckiego oraz ponownego przeanalizowania całej procedury. Wiele wskazuje na to, że sprawa będzie miała dalszy ciąg i może stać się jednym z najważniejszych tematów zdrowotnych w regionie w najbliższych miesiącach.

Facebook
Twitter
Scroll to Top