Prom kursujący na linii Karczew – Gassy, pod koniec lipca uległ awarii. Ta ciesząca się dużą popularnością przeprawa do dziś nie została wznowiona, a sytuację pogarsza dramatycznie niski stan Wisły. Czy istnieje szansa na przedostanie się na drugi brzeg jeszcze w tym sezonie? Sprawdziliśmy.
26 lipca prom utknął na mieliźnie z powodu wyjątkowo niskiego poziomu rzeki. Choć jednostce udało się dopłynąć do brzegu, dalszą podróż uniemożliwiła awaria napędu spowodowana przeciążeniem.
Awaria (26.07.2025),
Prom nieczynny do odwołania
– informował na swojej stronie przewoźnik.
Od tego czasu właściciele obsługującej przeprawę firmy Transeko nie podali na ten temat żadnych aktualnych informacji.
Czy prom już pływa?
Kiedy będzie coś wiadomo?
Czy już przeprawa działa?
– pytają w mediach społecznościowych zaniepokojeni mieszkańcy.

Czy prom wypłynie jeszcze w tym sezonie?
Postanowiliśmy spytać właścicieli tej przeprawy o aktualny stan rzeczy, ocenę warunków hydrologicznych i szanse na wznowienie kursowania:
Z uwagi na niski stan wody “zajeździliśmy” napęd na promie i w holownikach. Próbujemy jakoś to naprawić, aktualnie największy problem jest z holownikami, ale może jeszcze w tym tygodniu uda nam się to uruchomić, jednak stoi to pod znakiem zapytania.
Stan wody w Wiśle jest bardzo niski. Jeśli uda nam się z naprawą, to spróbujemy znowu “wyorać” dno na drugą stronę – dlatego mam nadzieję, że ruszymy jeszcze w tym tygodniu, ale zobaczymy jak to wyjdzie.
Dodatkowo smutny jest fakt, że do tej pory nie udało się nam porozumieć z Urzędem Marszałkowskim i jeśli na przyszły rok nie dostaniemy wsparcia, to ja mówię pas, po prostu nie dajemy sami już rady…
– powiedział w rozmowie z Portalem Otwockim Jacek Jopowicz, jeden z właścicieli firmy Transeko.

Warszawa: Promy miejskie wstrzymane z powodu niskiego poziomu Wisły
Z powodu wyjątkowo niskiego stanu Wisły w stolicy wstrzymano kursowanie wszystkich miejskich przepraw promowych. We wtorek wodowskaz na Bulwarach Wiślanych wskazywał jedynie 35 cm, co uniemożliwiło bezpieczną obsługę rejsów. Jeszcze przed weekendem planowano zwiększenie częstotliwości kursów, jednak decyzja Zarządu Transportu Miejskiego była jednoznaczna:
„Z powodu niskiego stanu wody kursowanie promów Wilga, Słonka oraz Pliszka jest zawieszone do odwołania”.
Rekordowo niski poziom Wisły od czasu rozpoczęcia pomiarów odnotowano 8 lipca – zaledwie 11 cm. Obecne 35 cm nadal uniemożliwia wznowienie przepraw. Promy łączą trzy pary nabrzeży:
- Słonka – Cypel Czerniakowski ↔ Saska Kępa
- Pliszka – Most Poniatowskiego ↔ Stadion Narodowy
- Wilga – Podzamcze Fontanny ↔ Zoo
Przeprawy są bezpłatne, a w sezonie wakacyjnym zazwyczaj kursują codziennie.
Upały pogłębią problem
Synoptycy ostrzegają, że w najbliższych dniach poziom Wisły może jeszcze spaść. Polska stoi u progu fali upałów – temperatury przekroczą 30°C, a lokalnie nawet 35°C. Piątek może być najgorętszym dniem roku. Niewykluczone są ostrzeżenia trzeciego stopnia dotyczące wysokich temperatur, podobne do tych, które w ostatnich dniach wydawano w wielu krajach Europy dotkniętych rekordowymi upałami.
Foto: Redakcja
Czytaj także:
Zamiast ronda przy Vendo Park – dodatkowy pas do wyprzedzania. O co tutaj chodzi?










