Konflikt wokół składowiska odpadów w Otwocku wchodzi w najostrzejszą fazę. Spółka Amest domaga się od miasta i prezydenta Jarosława Margielskiego 320 mln zł odszkodowania, zarzucając samorządowi blokowanie kluczowych inwestycji. Ratusz odpowiada krótko: roszczenia są bezpodstawne, a działania miasta mają chronić mieszkańców i środowisko.
Spółka Amest Otwock złożyła pozew cywilny przeciwko miastu Otwock oraz jego prezydentowi Jarosławowi Margielskiemu. Firma żąda 320 mln zł odszkodowania, twierdząc, że samorząd uniemożliwia jej prowadzenie działalności przewidzianej w umowie spółki. Spór dotyczy przede wszystkim planowanej budowy kolejnych kwater składowiska odpadów oraz instalacji do mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów.
Spór o inwestycje
Według przedstawicieli spółki działania władz miasta od lat skutecznie blokują rozwój infrastruktury odpadowej, mimo że – jak podkreślają – inwestycje te wynikają z obowiązujących dokumentów i zapisów umownych.
„Nie planowaliśmy sporów sądowych, co ma potwierdzenie w licznych próbach dialogu z samorządem. Wszystkich jednak obowiązuje takie samo prawo, a zapisy widniejące w umowie spółki są doskonale znane panu prezydentowi. W naszej ocenie podejmowane przez Miasto Otwock i Jarosława Margielskiego działania są bezprawne, dlatego dochodzimy swoich praw w tym zakresie” – stwierdza Felice Scoccimarro, prezes Amest Otwock Sp. z o.o., cytowany w komunikacie spółki.
Władze Otwocka odpierają te zarzuty i podkreślają, że roszczenia traktują jako bezpodstawne. Miasto zaznacza, że jego działania nie mają na celu blokowania działalności spółki, lecz ochronę interesów mieszkańców i środowiska naturalnego. Samorząd deklaruje, że dopuszcza możliwość budowy nowych kwater składowiska, ale wyłącznie przy spełnieniu określonych warunków formalnych i środowiskowych, w tym zgodności inwestycji z obowiązującym pozwoleniem na budowę oraz uzyskaniu decyzji wodnoprawnej dotyczącej obniżenia poziomu wód pod składowiskiem. Ratusz wskazuje także na konieczność ograniczenia wysokości nowych kwater tak, aby nie dominowały nad otaczającym krajobrazem.
Wieloletni konflikt
Konflikt między miastem a spółką trwa od kilku lat i regularnie wraca na wokandę oraz do przestrzeni publicznej. Spór ma szczególny charakter, ponieważ samorząd jest jednocześnie mniejszościowym udziałowcem w spółce. W przeszłości podejmowano próby wypracowania ugody, jednak nie zakończyły się one porozumieniem.
Pozew na 320 mln zł to jedna z najwyższych kwot roszczeń kierowanych wobec miasta w jego historii. Sprawa będzie rozpatrywana przez sąd cywilny, który oceni zarówno zapisy umowy spółki, jak i zasadność działań podejmowanych przez władze Otwocka. Niezależnie od wyniku postępowania konflikt ma istotne znaczenie dla przyszłości gospodarki odpadami w regionie oraz relacji między samorządem a podmiotami prywatnymi działającymi w tej branży.










