Problem dla właścicieli domów: Pompom ciepła nie pomoże nawet rządowa dotacja

Rozwiązania gwarantujące stabilność kosztów użytkowania pomp ciepła mogłyby znacząco przyspieszyć transformację energetyczną,” stwierdza Dariusz Wellenger, prezes zarządu Gebwell. Znacząca niestabilność cen energii i gazu budzi obawy konsumentów, co negatywnie odbija się na popularności pomp ciepła.

W świetle rosnącej zmienności cen, nawet rządowe dotacje mogą okazać się niewystarczające dla zachęcenia konsumentów do inwestycji w pompy ciepła. “Boom na te urządzenia minął. Obecnie klienci, niepewni długoterminowych oszczędności, wstrzymują się z decyzjami,” wyjaśnia Wellenger, prezes firmy Gebwell, specjalizującej się w systemach ogrzewania i klimatyzacji.

Według danych Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła, sprzedaż tych urządzeń spadła drastycznie, o ponad 1/3 w porównaniu do roku poprzedniego, z największymi spadkami w segmencie budynków jednorodzinnych. Pomimo wzrostu sprzedaży gruntowych pomp ciepła o 12%, reszta rynku doświadcza zahamowania.

Przyczyniające się do tych wyników rynkowych obawy o wzrost cen energii skłaniają branżę do poszukiwania długoterminowych rozwiązań, które by stabilizowały koszty i wspierały zieloną transformację. “Stabilność kosztów, nawet na okres kilku lat, mogłaby znacznie zwiększyć zainteresowanie pompami ciepła,” ocenia Wellenger.

Obecnie, mimo możliwości uzyskania dofinansowania w ramach programu Czyste Powietrze, niepewność co do przyszłych kosztów sprawia, że klienci są niechętni do inwestowania. “Fotowoltaika również straciła na popularności po zmianie warunków umów. To pokazuje, że długoterminowe podejście do kosztów energii jest ważniejsze niż jednorazowe dotacje,” podkreśla Wellenger.

Niestabilność cenowa, szczególnie w kontekście gazu i energii elektrycznej, sprawia, że klienci zastanawiają się, czy inwestycja w pompę ciepła jest obecnie opłacalna. “Dzisiejsze ceny gazu spadają, co dodatkowo komplikuje decyzje inwestycyjne,” dodaje.

Zmiany regulacyjne na poziomie Unii Europejskiej, mające na celu ograniczenie urządzeń gazowych i promocję technologii opartych na energii odnawialnej, mogą mieć długoterminowy wpływ na rynek. “Regulacje te wprowadzane są z myślą o roku 2035 lub 2040, co może wydawać się daleką perspektywą, ale już teraz wpływają na decyzje inwestorów,” stwierdza Wellenger.

Podkreśla się również, że przy inwestycji w pompę ciepła kluczowa jest kompleksowość podejścia, obejmująca nie tylko wybór i montaż odpowiednich urządzeń, ale także odpowiednie przygotowanie budynku.

Facebook
Twitter
LinkedIn
Scroll to Top