Otwock. Kolebka wegetarianizmu i spirytyzmu

Spacerując brzegami Świdra, możemy natknąć się na ruiny tajemniczego dworku. A zaglądając do środka – poczuć czasy jego świetności, czasy kiedy tętnił życiem i był miejscem mocy. Po koniec XIX wieku przyjeżdzali tutaj ludzie z odległych miejscowości. Szukali uzdrowienia, ale też odnajdywali spokój umysłu. Panie mogły wreszcie zrzucić krępujące suknie i gorsety, zakładać luźne, niekrępujące ruchów stroje, zażywać nago kąpieli słonecznych. A wszystko dzięki niezwykłemu człowiekowi, który o epoki wyprzedził swoje czasy – Konstantemu Moesowi Oskragielle.

Bojarów. Miejsce mocy.
„Uzdrowisko położone jest w okolicy nader zdrowej, osłoniętej, śród borów, należących do zakładu. Bystra o niezwykle czystej wodzie rzeka (Świder), przepływa przez uzdrowisko, tworząc przyrodzony przewiew (wentylacją). (…) Głównymi czynnikami leczniczymi w uzdrowisku są: powietrze, woda, światło, ciepło, zimno, pokarm, ruch i spoczynek w umiejętnym do każdego osobniku zastosowaniu. Godłem zakładu jest: „nil desperandum” nigdy nie rozpaczaj! Albowiem każda choroba jest do wyleczenia, acz nie każdy stopień jej rozwoju. Cierpiący dlatego niechaj będą dobrej myśli. W uzdrowisku leczą się między innymi, choroby uznawane dotąd za niewyleczalne, jako to: wady sercowe, dna (artrytyzm), zastarzały gościec (reumatyzm), choroba cukrowa (diabetes mellitus), suchoty w pewnym stopniu i inne. W krótkim stosunkowo czasie leczą się w uzdrowisku zwykłe choroby, jako to: nieżyty kiszek, żołądka, płuc, pęcherza, choroby nerwowe, t.z.kobiece i osłabienia ogólne. Zastosowane leczenia jest niezwykle skuteczne” – tak pisał o swoim zakładzie leczniczym w Bojarowie Oskragiełło. Był kwiecień 1884 roku. Leczono za pomocą metod naturalnych, z wyłączeniem leków. Dieta roślinna była podstawą, chociaż na samym początku, były odstępstwa od tej zasady. Goście mieli dostęp czytelni, gazet i fortepianu. Codzienna dochodziła poczta, działał telegraf. Goście płacili za pobyt, ale honorarium dla gospodarza tylko pod warunkiem wyleczenia.

Oskragiełło. Wizjoner. Mistyk.
Konstanty Moes-Oskragiełło – postać niezwykła, wszechstronna, obywatel świata. Prekursor wegetarianizmu w Polsce i w Rosji, zwolennik leczenia metodami naturalnymi, społecznik, wielbiciel sztuki, literatury, muzyki, rysownik, myśliciel, okultysta, mistyk. Przyjaciel Elwiro Andriollego. Urodził się w 1850 roku w Choroszczy. Jego ojciec był właścicielem fabryki włókienniczej, produkującej kort. Studiował w Niemczech nauki techniczne, a po przyjeździe do Polski zamieszkał w Warszawie. Wrócił do Niemiec na studia medyczne. Był słabego zdrowia, cierpiał na problemy z jelitami i żołądkiem. Zniechęcony medycyną konwencjonalną, zwrócił się w kierunku metod naturalnych. Po przejściu na dietę wegańską – jego stan zdrowia znacznie się poprawił. Kierując się silnym poczuciem misji i chęcią dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem – postanowił otworzyć pierwsze w Polsce uzdrowisko jarskie. U schyłku XIX wieku zakupił od pioniera polskiego sadownictwa Zygmunta Kurtza część folwarku Anielin i nad brzegiem Świdra wybudował dworek oraz kilka drewnianych budynków. Podstawą leczenia stała się dieta roślinna. Wzorując się na Słowianach, zalecał noszenie wełny, która obok jarstwa – stała się fundamentem jego filozofii życia. Uważał, że człowiek z natury jest stworzeniem owocożernym, podobnie jak małpy człekokształtne. Nazywał jarstwo prawdziwą, odwieczną religią. Uważał, że nie białko, a sole mineralne mają najwyższą wartość odżywczą. Przestrzegał przed spożywaniem żywności przetworzonej, zalecał korzystanie z warzyw sezonowych. Namawiał na kąpiele słoneczne, spacery, noszenie luźnej, wygodnej odzieży. Pacjentów przyjmował również w Warszawie, a także organizował tam otwarte obiady jarskie. Warszawskim rzemieślnikom zlecał szycie odzieży i pościeli wełnianej. Działała również piekarnia, która wypiekała 3 rodzaje chleba jarskiego.
Na człowieka patrzył holistycznie, uważał, iż jest częścią większego systemu i powinien żyć blisko natury, zgodnie z jej prawami. Dieta roślinna była dla niego nie tylko sposobem na zachowanie zdrowia, ale też drogą do wyzwolenia się chorób moralnych, społecznych, a nawet szerzej – drogą do odrodzenia się rodzaju ludzkiego. „Jarosze zamierzają rozwiązać zagadnienie prawidłowego rozwoju ludzkości, sprawy zdrowia, życia, stosunków ekonomicznych, słowem – zagadnienia szczęścia ziemskiego, o którego rozwiązanie daremnie dotąd kusili się filozofowie ekonomiści, poeci, królowie i komuniści” – pisał. Ten niezwykle skromny, wrażliwy człowiek, posiadał ogromną wiedzę historyczną, filozoficzną. Wskazywał, iż upadki cywilizacji zawsze poprzedzała słabość fizyczna ludzi, wynikająca ze złej diety, rozleniwienia, gonitwy za szczęściem, przyjemnościami, zaspakajaniem zmysłów. Nieodpowiednie pożywienie – głównie mięso i alkohol – skutkowało burzeniem wewnętrznej harmonii, chorobami i przedwczesnymi śmierciami. W swoich dociekaniach powoływał się na Wedy, różne systemy religijne, a także na wielkich myślicieli, zwolenników diety wegetariańskiej – Pitagorasa, Sokratesa, Epikura, Platona, Senekę, Hipokratesa, Voltaira, Rousseau. Jego metoda i przekonania były nowatorskie, a dla większości kontrowersyjne. Oskragiełło padał ofiarą krytyki i kpin. Swoim oponentom odpowiadał: „Temu, kto śmieje się z wegetarianizmu, nie trzeba się dziwić. Bezmyślna tłuszcza wszędzie, zawsze i ze wszystkiego się śmieje”. Mimo wszystko źle znosił ataki na swoją osobę i na przekonania, które niósł w świat.


Wymiar etyczny jarstwa
Oskragiełło dużo uwagi poświęcał tematowi niekrzywdzenia zwierząt. Pisał (pisownia oryginalna): „Przelew krwi, mianowicie zabijanie zwierząt, ze stanowiska etycznego niczym nie da się usprawiedliwić. Zwierzęta obdarzone są życiem i czuciem przez opatrzność nie na to, by je człowiek dla zabawy, lub dla zadośćuczynienia swojej żarłoczności, zabijał. Jeżeli człowiek obdarzony jest duszą, w tę duszę swoję wierzy, to przedewszystkim tyle mieć powinien logiki, ażeby istnienie podobnej duszy przypuszczać również i w zwierzęciu, tak podobnym do człowieka. (…) Zwyczaj przelewania krwi zwierząt silnie wpływa na całą istotę człowieka, tak fizyczną, jak moralną. Z naturalnego opiekuna przyrody staje się on jej prześladowcą. Od przelewu krwi zwierzęcej do ludzkiej krok jeden”. Uważał, że zabijanie zwierząt jest okrucieństwem, tępi wrażliwość i przyczynia się do wojen. I w tej kwestii odwoływał się do wielkich myślicieli, ale także do Biblii.
Swoje myśli rozwijał w wydawanych przez siebie książkach i broszurach. Są bogatym źródłem wiedzy, ale też praktycznymi przewodnikami po zdrowym życiu, z dużą ilością szczegółowych zaleceń, przepisów.

Mistycyzm i okultyzm. Okres krakowski

W listopadzie 1893 roku Oskragiełło sprzedał Bojarów. Być może jego zasoby finansowe topniały, być może zniechęciły go powtarzające się ataki. Przez kilka lat mieszkał jeszcze w Warszawie, a w 1896 roku przeniósł się na stałe do Krakowa. Zaprzestał krzewienia jarstwa na szeroką skalę. W swoim krakowskim gabinecie przy Pańskiej 8, przyjmował już jedynie przyjaciół i znajomych.
Jeszcze mieszkając w Bojarowie, Oskragiełło zainteresował się spirytyzmem i okultyzmem. W Krakowie pogłębił swoją wiedzę w tym zakresie. Rozwinął swoje zdolności bioenergoterapeutyczne, nauczył się sanskrytu, aby w oryginale czytać wielkie dzieła dotyczące filozofii Wschodu. Utrzymywał również stałe stosunki z przedstawicielami okultyzmu z całej Europy, Ameryki, Indii. Korespondował ze słynnym amerykańskim okultystą dr. Otomanem Zar-Adusht Ha’Nish’em. Posiadał liczącą ponad tysiąc tomów bibliotekę, którą bezpłatnie udostępniał każdemu, kto chciał z niej skorzystać. Większość książek dotyczyła wiedzy tajemnej.
Był postacią rozpoznawaną na ulicach Krakowa, Ojcowa i Zakopanego. Zawsze gotowy służyć barwnymi opowieściami. Należał do wielu towarzystw i organizacji. Dużo rysował. Tworzył domy i miasta przyszłości. Wszechstronny. Niezwykły.
Pod koniec życia czuł się skrajnie wyczerpany. Zmarł na serce dniu 27 stycznia 1910.


Niech żyje w naszej pamięci.
Po II wojnie światowej na terenie byłego uzdrowiska powstała szkoła rzemiosł artystycznych, zamknięta w 1990 roku. W lutym 2014 roku pożar zniszczył dużą część budynku. Z czasem pamięć o Oskragielle i jego nowatorskim dziele zacierała się. Wiele osób odwiedzających dworek, nie znała jego historii. W 2018 roku odbył się festiwal „Oskragiełło z niepamięci. Roślinne historie otwockie”. Była to oddolna inicjatywa kilku otwockich organizacji. Przy okazji festiwalu wydana została broszura pod tym samym tytułem. W tym samym roku, w ramach Festiwalu Świdermajer, w Bojarowie odbyło się „Śniadanie u Oskragiełły”. Co roku organizowane są również wegańskie pikniki społeczne na brzegu Świdra. W 2023 roku Bojarów kupiła Grupa Arche. W planach jest budowa wielofunkcyjnych obiektów. W dworze ma powstać restauracja/kawiarnia, a na terenie jarchata przeznaczona do kąpieli słonecznych i ogród owocowo-warzywny. Konstanty Moes-Oskragiełło był osobą niezwykłą, nietuzinkową. Ruch wegetariański w Polsce bardzo dużo mu zawdzięcza, a Otwock stał się jego kolebką.


*adres pod którym znajduje się dworek: Józefa Ignacego Kraszewskiego 87, Otwock

Foto: archiwum własne

Facebook
Twitter
LinkedIn
Scroll to Top