17 września 1939 roku – 86 lat od agresji sowieckiej na Polskę

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

O świcie 17 września 1939 roku Polska otrzymała cios, który przesądził o jej losie w kampanii wrześniowej. Armia Czerwona, licząca ponad 600 tysięcy żołnierzy, wkroczyła na wschodnie ziemie Rzeczypospolitej. Dziś mija 86 lat od tej dramatycznej chwili, która na zawsze wpisała się w pamięć narodową jako dzień zdrady i tragedii.

Cios w plecy

Atak nastąpił w momencie, gdy Polska od ponad dwóch tygodni toczyła nierówną walkę z hitlerowskimi Niemcami. Wehrmacht, wspierany przez Luftwaffe, zdążył już zająć Warszawę od zachodu i południa, a polskie wojska wycofywały się ku granicom rumuńskiej i węgierskiej, licząc na możliwość dalszego oporu i odtworzenia armii na Zachodzie. Wtedy właśnie 17 września nad ranem wojska sowieckie przekroczyły granicę, łamiąc obowiązujący pakt o nieagresji. Oficjalne oświadczenie Moskwy brzmiało cynicznie: ZSRR wkraczał rzekomo, aby „chronić” ludność ukraińską i białoruską, opuszczoną przez polski rząd. W rzeczywistości była to realizacja tajnego protokołu paktu Ribbentrop–Mołotow, zawartego miesiąc wcześniej, w którym Niemcy i Związek Sowiecki podzieliły między siebie Europę Środkowo-Wschodnią.

Przewaga militarna

Skala operacji była ogromna. Na Polskę uderzyły cztery armie sowieckie: Front Białoruski i Front Ukraiński, łącznie około 600–650 tysięcy żołnierzy, wspieranych przez blisko 5 tysięcy czołgów i około 3 tysiące samolotów. Dla porównania – w tym samym czasie polskie jednostki na Kresach liczyły zaledwie około 300 tysięcy żołnierzy, rozproszonych, zmęczonych i osłabionych wcześniejszymi walkami. W wielu miejscach dochodziło do dramatycznych starć, choć w obliczu przygniatającej przewagi wojsk sowieckich polskie dowództwo wydało rozkaz unikania większych bitew i wycofywania się ku Rumunii. Nie wszyscy jednak posłuchali – pod Szackiem czy Kodziowcami polscy żołnierze stawili zacięty opór, zapisując się na kartach historii bohaterstwem, które do dziś budzi szacunek.

Niewola, egzekucje i deportacje

Konsekwencje sowieckiej inwazji były katastrofalne. Już w pierwszych dniach niewola objęła setki tysięcy polskich żołnierzy. Szacuje się, że do sowieckiej niewoli trafiło około 250 tysięcy polskich jeńców wojennych, z czego ponad 20 tysięcy oficerów, policjantów i przedstawicieli inteligencji zostało później zamordowanych z rozkazu najwyższych władz ZSRR. Wiosną 1940 roku dokonano zbrodni katyńskiej – masowych egzekucji w Katyniu, Charkowie, Twerze i innych miejscach, które pochłonęły życie 21 857 polskich obywateli. To nie była tylko zbrodnia wojskowa – był to planowany atak na serce polskiej elity, mający uniemożliwić odrodzenie państwa.

Równie tragiczny los spotkał ludność cywilną. Od 1939 do 1941 roku przeprowadzono cztery wielkie fale deportacji, podczas których co najmniej 1,5 miliona obywateli II Rzeczypospolitej zostało wywiezionych w głąb Związku Sowieckiego – na Syberię, do Kazachstanu i do archipelagu łagrów. Z tej liczby dziesiątki, a może setki tysięcy nigdy nie powróciły. Zimą w transportach ginęły dzieci, kobiety i starcy. W łagrach śmiertelność sięgała kilkudziesięciu procent, a dramat rozdzielonych rodzin stał się jednym z najbardziej bolesnych symboli tej okupacji.

Świat milczy, Polska ginie

Świat przyjął sowiecką agresję z milczeniem. Polska była formalnym sojusznikiem Francji i Wielkiej Brytanii, ale żadne z tych państw nie wypowiedziało wojny Związkowi Sowieckiemu, choć zrobiły to wobec Niemiec. Zachód patrzył obojętnie, jak nasz kraj zostaje rozdzielony między dwóch totalitarnych sąsiadów. Była to bolesna lekcja polityki międzynarodowej: interesy mocarstw okazały się ważniejsze niż honorowe zobowiązania.

Zakłamana pamięć w PRL

Przez dziesięciolecia w PRL o 17 września nie wolno było mówić prawdy. Oficjalna propaganda określała wkroczenie Armii Czerwonej mianem „bratniej pomocy”, a pamięć o ofiarach Katynia czy deportacjach była zakazana. Dopiero po 1989 roku historia zaczęła wracać na należne jej miejsce w świadomości Polaków. Dziś wiemy, że agresja sowiecka nie była jedynie epizodem wojennym – była początkiem okupacji, która trwała przez kolejne dziesięciolecia, i dramatem milionów ludzi, którym odebrano dom, ojczyznę, a często i życie.

Pamięć i przestroga

17 września 1939 roku to data, która w polskiej pamięci historycznej ma wymiar symboliczny. Jest przypomnieniem, że Polska znalazła się wtedy między dwoma totalitaryzmami – hitlerowskim i sowieckim – i została przez nie rozdzielona niczym łup. Jest także ostrzeżeniem, że los małych narodów zależy od odwagi i determinacji, ale też od bezwzględnej gry wielkich mocarstw. Dziś, po 86 latach, wspominamy tamten dzień z zadumą, wiedząc, że prawda historyczna i pamięć o ofiarach są najważniejszym orężem, jaki mamy wobec prób zakłamywania przeszłości.

Otwock oddaje hołd ofiarom agresji

Powiat otwocki również oddał dziś hołd ofiarom tamtych tragicznych wydarzeń. Uroczystości z okazji 86. rocznicy agresji sowieckiej rozpoczęły się Mszą Świętą w Parafii Zesłania Ducha Świętego w Otwocku oraz oddaniem hołdu ofiarom zbrodni katyńskiej i wszystkim, którzy polegli w obronie Ojczyzny. Następnie poczty sztandarowe, młodzież klas mundurowych, przedstawiciele władz samorządowych, instytucji, organizacji oraz mieszkańcy przeszli pod pomnik „Katyń 1940”. Tam odbyła się część oficjalna – hymn państwowy, wystąpienia Starosty Powiatu Otwockiego Tomasza Laskusa i Prezydenta Miasta Otwocka Jarosława Margielskiego.

Po przemówieniach młodzież z Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Otwocku zaprezentowała program artystyczny poświęcony napaści dokonanej 17 września 1939 roku przez Armię Czerwoną. Uczniowie klas mundurowych przeprowadzili Apel Poległych, a następnie złożono kwiaty i zapalono znicze, oddając cześć pamięci zamordowanych w Katyniu i innych miejscach kaźni.

Na zakończenie uroczystości Liceum Ogólnokształcące Nr III im. Juliusza Słowackiego przekazało patronat nad pomnikiem katyńskim Szkole Podstawowej nr 5 im. Jadwigi Korczakowskiej. Ten symboliczny gest łączy pokolenia i przypomina, że pamięć o ofiarach sowieckiego terroru jest naszym wspólnym zobowiązaniem. Dziś, pamiętając o tamtych wydarzeniach, gromadzimy się, aby dać świadectwo prawdzie i wyrazić wdzięczność wobec tych, którzy oddali życie za Polskę.

fot: UM Otwock

Facebook
Twitter
Scroll to Top